in Books

„Małżeństwo we troje” E.E. Schmitt

at

W oczekiwaniu na nową książkę Schmitta (mam nadzieję, że jakaś pojawi się jak najszybciej) odświeżam recenzję jednego z jego poprzednich dzieł 🙂

schmitt

„Czy można stworzyć nowy związek, gdy poprzedni odcisnął na nas niezatarte piętno?

***

Była zrozpaczona, gdy opuścił ją tak nagle. Pozostawiona sama sobie, bezbronna. Nowy mężczyzna miał jej pomóc zapomnieć o przeszłości i otworzyć nowy rozdział. Dręcząca myśl o tym, kim był jej poprzedni mąż, nie dawała im jednak spokoju. To ona kładła się cieniem na całym ich wspólnym życiu.

Eric-Emmanuel Schmitt z właściwą sobie wnikliwością i finezją opowiada o głęboko ukrytych uczuciach, „niewidocznych znakach wodnych” odciskających się na naszych relacjach z najbliższymi.”

 

E.E.Schmitt to mój ulubiony zagraniczny autor. Jego książki wprost połykam, a na nowe czekam z niecierpliwością. Gdy dowiedziałam się, że wychodzi „Małżeństwo we troje”, książkę nabyłam na stronie wydawnictwa jeszcze przed premierą w księgarniach. A gdy ją otrzymałam, no cóż, musiałam się mocno hamować, żeby nie przeczytać jej całej na raz, a dozować sobie tę przyjemność :).

Notka na tylnej okładce niestety nie ma wiele wspólnego z książką. „Małżeństwo we troje” to zbiór pięciu opowiadań, czyli formy preferowanej przez autora. Schmitt jest mistrzem przedstawiania różnych charakterów, różnych osobowości i w jego najnowszych opowiadaniach nie jest inaczej. „Dwóch panów z Brukseli” to wzruszająca opowieść o parze homoseksualistów, którzy biorąc potajemny ślub w tym samym czasie co obca im Genevieve i Eddy, w magiczny sposób łączą swoje losy z młodym małżeństwem, śledząc ich dalsze życie. „Pies” – historia niezwykłego przywiązania Samuela do psa Argosa, a właściwie psów, bo po śmierci każdego, nabywał kolejnego tej samej rasy i nazywał go dokładnie tym samym imieniem. Tytułowe „Małżeństwo we troje” to opowiada o kobiecie, która po śmierci męża rozpaczliwie szuka nowego partnera. Kiedy poznaje mężczyznę z Kopenhagi, okazuje się on niezwykle zafascynowany zmarłym mężem kobiety… „Serce w popiele” porusza temat siły miłości matki do dziecka. W tym opowiadaniu Schmitt pokazuje nam, jak ciężko jest pogodzić się ze stratą dziecka i jak łatwo popaść w iracjonalny obłęd spowodowany ogromem miłości. Zaś „Dziecko upiór” pokazuje, jakie konsekwencje mogą mieć ważne wybory życiowe.

Książka jest fantastyczna! Każde opowiadania, każdy bohater i jego charakter są idealnie dopracowane. Ze swoją miłością do Schmitta prawdopodobnie nie jestem zbyt obiektywna, ale myślę, że zdecydowanie warto sięgnąć po „Małżeństwo we troje” 🙂 Polecam! 🙂

Werdykt: TO READ!!!

Share:

Marth