in Books, Literatura dziecięca

„Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości” – Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt

at
mademoiselle-oiseau-i-listy-z-przeszlosci-andrea-de-la-barre-de-nanteuil-lovisa-burfitt

Zdarza wam się przeglądać książki dla dzieci i zachwycać wydaniem, obrazkami itd.? Nie ważne czy macie dzieci, czy nie; czy przeglądacie książki waszych milusińskich, czy w księgarni lub na targach. Musicie przyznać, że niektóre są tak pięknie wydane, że chcielibyście je mieć, bez względu na swój wiek.

«Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości» to jedna z takich książek, która kusi już samą okładką i nie da się przejść obok niej obojętnie. Kusiła mnie i kusiła, aż wreszcie dopięła swego.

„Nadszedł listopad. Jesień była tak wspaniała, jak może być tylko przy Alei Minionych Czasów, w samym sercu Paryża. Minęło dokładnie pięćdziesiąt dziewięć dni od tamtego upalnego sierpniowego dnia, kiedy to Mademoiselle usiadła na zielonym jedwabnym dywanie, uniosła się nad podłogą, po czym wyfrunęła przez balkon. Isabella została sama w mieszkaniu Juliette Oiseau. Dopiero teraz zorientowała się, że pod fantazyjnymi falbankami i żabotami kryją się mroki przeszłości. Dawne życie skrywa liczne tajemnice i spieszne pożegnania, ale zostały po nim marzenia i siła siostrzanej miłości. Isabella musi szybko wyruszyć na poszukiwanie prawdy, zanim będzie za późno, i uratować wigilijną tradycję, o której jej ekscentryczna przyjaciółka najwyraźniej chce zapomnieć.”

Kiedy Wydawnictwo Literackie wypuściło «Historię Mademoiselle Oiseau», widziałam sporo zachwytów na temat tej książki i to wcale nie ze strony matek, ale właśnie dorosłych bezdzietnych kobiet. Zaczęłam zastanawiać się, co ona takiego w sobie ma, nie mogłam więc nie sięgnąć po kolejną część, która wyszła pod koniec listopada – «Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości». Zwłaszcza że na dodatek jest w klimacie świątecznym! A kiedy już zabrałam się do lektury, bardzo szybko zrozumiałam, na czym polega jej fenomen.

Na tylnej okładce możemy przeczytać, że to historia “(…) dla małych i dużych dziewczyn, które kochają magię, buty na obcasach, perfumy, Paryż i koty, a przy tym marzą o wielkiej przyjaźni.” I rzeczywiście opowieść o Mademoiselle Oiseau to czysta magia w najpiękniejszej postaci. Z jednej strony to bajka dla dzieci, ale czasem słownictwo może być dla nich za trudne, dlatego myślę, że nie jest to książka stricte dziecięca. Jednak już czytanie jej małej księżniczce do snu przez mamę może być fantastyczną podróżą do krainy wyobraźni.

Autorki czarują nas piękną historią ze świątecznym happy endem, wspaniałym kunsztem literackim oraz pięknymi grafikami. Uwielbiam akwarele i właśnie w tym stylu zachowane są obrazki idealnie dopełniające treść. Książka dopracowana jest w najdrobniejszych szczegółach: od magicznej, świątecznej historii, poprzez piękne rysunki, aż do okładki i oprawy. To jeden z tych tytułów, po które sięga się od czasu do czasu, aby najzwyczajniej w świecie pozachwycać się pięknym wydaniem.

 

Jeśli szukacie prezentu na mikołajki lub Gwiazdkę dla małych i dużych dziewczyn, «Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości» będą strzałem w dziesiątkę. Tylko mała uwaga – zdecydowanie dokupcie też pierwszą część, «Historię Mademoiselle Oiseau». Ja bez jej znajomości bardzo się gubiłam na początku drugiej książki i żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej.

 

Werdykt: TO BUY AND TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

 

NA SKRÓTY

«Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości» to z pozoru książka dla dzieci, ale tak naprawdę skrywa w sobie wnętrze, które zauroczy zarówno małe, jak i duże dziewczyny. To piękna świąteczna opowieść, którą dopełniają idealnie pasujące rysunki oraz dopracowana oprawa. Kolejna książka z przygodami Mademoiselle Oiseau będzie idealnym prezentem na mikołajki lub Gwiazdkę, pod warunkiem, że kupicie także część pierwszą, czyli «Historię Mademoiselle Oiseau», bo bez tego można się pogubić w drugiej części.

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • ale pięknie się prezentuje <3