in Books

„Los powtórzony” Janusz L. Wiśniewski

at

Wiśniewski to jeden z moich ulubionych polskich pisarzy. Zawsze niezmiennie zaskakuje mnie jego niesamowita ścieżka kariery. Magister fizyki i ekonomii, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii, człowiek uwielbiający muzykę klasyczną i wspaniały pisarz. Robi wrażenie 🙂DSC_2767

„Opowiedziana z wielką wrażliwością niezwykła historia dwojga ludzi. Opowieść o poświęceniu i jego granicach w obliczu wyboru między miłością a samotnością. Tworząc współczesną sagę rodzinną, autor pozostaje wierny fascynacji wiedzą i mądrością – podgląda i analizuje świat z różnych perspektyw, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: Jak dobrze przeżyć raz dane nam życie?”

Jak łatwo zauważyć, niewiele czytam polskiej literatury. Jest jednak kilku polskich współczesnych pisarzy, których uwielbiam. Jednym z nich jest Janusz L. Wiśniewski, którego książki mogę kupować w ciemno (choć raz się nacięłam – Na fejsie z moim synem jest niebywale nudne). Los powtórzony to jedna z pierwszych książek tego autora.

Opis na tylnej okładce ma się nijak do treści książki – choć mamy głównego bohatera, Marcina, i to jego życie jest tematem przewodnim, Los powtórzony to swoisty misz masz różnych bohaterów, różnych historii. Marcin, góral po czterdziestce z Biczyc,  pracuje jako dyrektor w muzeum w Nowym Sączu. Wspomina swoją jedyną, tragiczną miłość do Marty, która nie potrafiła docenić chłopaka i doprowadziła go do ataków nerwicy. Po śmierci matki mężczyzna postanawia odbudować swoje życie. Dzięki pomocy bratanka odkrywa Internet i czat. Tam poznaje intrygującą Emilię, która, tak jak on, uwielbia konie. W tym samym czasie nawiązuje również bliższą relację z jedną z pracownic muzeum – Mirką. Mamy też skomplikowane historie czterech braci głównego bohatera i ich wzajemne relacje oraz Starą Siekierkową, 90-letnią góralkę,  która niejedno już widziała i niejedno przeżyła.

Czytając Los powtórzony miałam wrażenie, że Wiśniewski nie mógł rozstać się ze swoim poprzednim bestsellerem – S@montością w sieci – i znów wykorzystuje ten sam motyw. Początki Internetu, czat, na którym poznają się dwie samotne, zagubione dusze, nawiązując swoisty romans. Nawet postaci Jakuba i Natalii (bohaterów z S@morności…)  również pojawiły się w  Losie powtórzonym, co akurat bardzo mi się podobało, bo uwielbiam, kiedy autorzy w swoich nowych książkach wracają do starych bohaterów. Wydaje mi się, że pisarz nie miał pomysłu na tę książkę.  Im bliżej byłam końca, tym bardziej nie rozumiałam dokąd autor zmierza ze swoją opowieścią. A kiedy już skończyłam czytać, w głowie miałam jeden wielki znak zapytania. To już? I to tyle? Wiśniewski spokojnie mógłby rozwinąć historię Marcina i stworzyć z tego grubą powieść. Zamiast tego urwał w kulminacyjnym momencie, pozostawiając czytelnika w zawieszeniu i frustracji.

Trochę się zawiodłam, ale to Wiśniewski, więc wszystko mu wybaczam 😉 Książkę przez większość czasu czyta się fantastycznie (tylko to zakończenie, które zakończeniem nie powinno być, psuje efekt), dlatego choć w tej recenzji jest sporo negatywnej opinii, nie mogę dać negatywnej oceny. Nie Januszowi L. Wiśniewskiemu 😉

Werdykt: TO READ

Marth

  • Anna

    Mam mieszane uczucia co do Wisniewskiego, ale sama nie wiem skąd one się biorą. Przeczytałam jedynie „Samotność w sieci” i pamiętam, że bardzo mną wstrząsnęła ta książka, ale wtedy wszystkie dziewczyny się w niej zaczytywały i wszystkie moje koleżanki, łącznie ze mną, były zachwycone. To były czasy liceum i pierwszych lat studiów (swoją drogą, jak ten czas leci :(). Nie wiem czy dzisiaj, mając 29 lat, „Samotność” tak by na mnie działała. Podejrzewam, że nie.. Nie wiem dlaczego, ale ten pisarz kojarzy mi się z „czytadłami”. Pewnie to krzywdząca opinia, bo nie czytałam nic innego poza „SwS”. Nie wiem skąd u mnie takie skojarzenie, ale jest mocne na tyle, że nie sięgnęłam jeszcze po inne książki Wiśniewskiego.

    Jeśli miałabym coś wybrać, to chyba „Bikini” Polecono mi ją, bo ukazuje dramat Niemców podczas II wojny światowej, czyli jakby spojrzenie z „drugiej strony barykady”. Czytałaś może tę książkę Jagulko?

    • Wiśniewski i czytadła? Nieee, nie zgadzam się. On fantastycznie pisze o ludzkich związkach, wplacając w to naukę (chemię,fizykę itd.). Koniecznie sięgnij po jakąś jego książkę, np. Grand albo Miłość oraz inne dysonanse. Bikini jeszcze nie miałam okazji czytać, ale mam nadzieję, że kiedyś trafi w moje ręce 🙂

  • Anna

    No właśnie nie wiem dlaczego on mi się tak kojarzy! 🙁 Przeczytałam własnie Twoją recenzję „Grand” i myślę, że mogłoby mi się spodobać 🙂 Jest w mojej bibliotece więc ustawię się grzecznie w kolejce do przeczytania 🙂

  • Mirya

    Aż wstyd się przyznać, że Wiśniewskiego jeszcze nic nie czytałam :p Chyba zacznę po prostu od „Samotnosci w sieci” i zobaczę jak na niego zareaguje 😉

    • Polecam jak najbardziej zacząć właśnie od tej książki 🙂

  • Anna

    Wpadłam na chwilę, by polecić Ci kochana Jagulko książkę Piotra Adamczyka „Dom tęsknot”. Piękna! Czytałam jak urzeczona 🙂 Koniecznie dopisz do swojej listy 🙂

    • Dzięki za polecenie 🙂 Postaram się po nią sięgnąć 🙂