in Books

Książkowe TOP 10

at

Od kilkunastu dni na facebooku bardzo popularny stał się łańcuszek, w którym dzielimy się swoimi 10 ulubionymi książkami. Na swoim prywatnym profilu również stworzyłam taką listę, a teraz chciałabym podzielić się trochę rozszerzoną wersją z Wami :).

DSC_1782-001

Na liście są wyłącznie książki znajdujące się w mojej biblioteczce, więc na pewno pominęłam kilka ważnych pozycji, których niestety nie mam. Musze też podkreślić, że część książek w moim top 10 za jakiś czas może zostać zastąpiona innymi. Jest jednak kilka pozycji, które od momentu przeczytania są niezmiennie dla mnie ważne i mają zapewnione stałe miejsce na tej liście. Kolejność ma znaczenie tylko przy pierwszych 2 pozycjach. To tyle tytułem wstępu :). Zapraszam Was kochani do zapoznania się z moim książkowym top 10.

1. „Przypadek Adolfa H.” Eric-Emmanuel Schmitt

Schmitt to nieodmiennie mój ulubiony zagraniczny pisarz. Z niecierpliwością czekam na każdą jego nową książkę, którą później pochłaniam w tempie ekspresowym. „Przypadek Adolfa H.” to moim zdaniem jego najlepsza powieść. To, w jaki sposób ukazał Hitlera jako dobrego człowieka i zdolnego artystę na tle prawdziwej historii zbrodniarza, budzi we mnie ogromny podziw.

2. „Mistrz i Małgorzata” Michaił Bułhakow

Tę książkę przeczytałam w ramach przygotowań do matury rozszerzonej z języka polskiego. Postaci (zwłaszcza Behemot), komizm, groteskowy obraz stalinowskiej Rosji i wątek miłości Małgorzaty i Mistrza – arcydzieło! Jest to książka, do której na pewno jeszcze nie raz wrócę.

3. „Mój tydzień z Marilyn” Colin Clark

Najpierw obejrzałam film, później wzięłam się za książkę. Książka jest dla mnie ważna z tego powodu, że to właśnie dzięki niej zafascynowałam się życiem Marilyn Monroe i obejrzałam prawie wszystkie jej filmy.

4. „Romans na receptę” Monika Szwaja

Pierwsza książka Szwaji, którą przeczytałam i za którą pokochałam pisarkę. Uwielbiam jej humor i dziwne imiona, jakie nadaje swoim bohaterom.

5. „Wołanie kukułki” Robert Galbraith (recenzja tu)

Z Harrego Pottera przeczytałam tylko „Komnatę tajemnic” i to pod przymusem, „Trafny wybór” zupełnie mi się nie podobał, więc sama z siebie na pewno nie sięgnęłabym po pierwszy kryminał J.K.Rowling, wydany pod pseudonimem. Książkę dostałam w prezencie i całe szczęście! Dzięki niej polubiłam kryminały, którym wcześniej byłam niechętna.

6. „A.B.C.” Agatha Christie

Jest to dopiero trzecia książka Christie w mojej biblioteczce (po „Morderstwie w Orient Expressie” i „I nie było już nikogo”) i z tych trzech zdecydowanie ulubiona. Nie bez powodu pisarka nazywana jest królową kryminałów. Nie mogę sobie darować, że tyle czasu zwlekałam z sięgnięciem po jej powieści.

7. „Małe kobietki” Louisa May Alcott

Przeurocza historia czterech sióstr. Jeśli kiedyś będę miała córkę, na pewno przeczytam jej tę książkę.

8. „Duma i uprzedzenie” Jane Austen

„Duma i uprzedzenie” zmieniła moje postrzeganie klasyki. Wcześniej (wstyd się przyznać) uważałam takie powieści za starocie. Najbardziej znana powieść Austen przyczyniła się również do mojej miłości do powieści z czasów wiktoriańskiej Anglii. Po przeczytaniu wszystkich jej dzieł, przeszłam do sióstr Bronte.

9. „Lokatorka Wildfeel Hall” Anne Bronte

Miłości do wiktoriańskiej Anglii ciąg dalszy. „Lokatorka Wildfeel Hall” to moja ulubiona powieść z dorobku sióstr Bronte.

10. „ Sherlock Holmes” Arthur Conan Doyle (recenzja tu)

Przeczytałam dopiero trzy pierwsze tomy jego przygód, ale już wiem, że Sherlock Holmes to mój ulubiony detektyw!

A jak wyglądałaby Wasza lista?

Tagi:
Share:

Marth

  • Sabina

    Czytam dużo i chętnie, ale z Twojej listy nie znam żadnej książki 😉 Czytałam kilka biografii Marylin – ale ‚Mój tydzień z Marylin’ znam tylko film. ‚Mistrz i Małgorzata’ została mi skutecznie obrzydzona w szkole średniej i nigdy jej nie skończyłam. Jane Austen znam i lubię ‚Rozważną i romantyczną’, ale styl pisarki kompletnie mnie nie oczarował, a wręcz przeciwnie…. Może po prostu jestem oporna na klasyki? 😉

    • Szkoła niestety potrafi mocno obrzydzić świetne lektury, to fakt 🙁

  • ania

    A czytałaś „Komu bije dzwon”? ja po lekturze starego człowieka… uprzedziłam sie do Hemingwaya ale „Komu bije dzwon ” jest rewelacyjne i czyta się jednym tchem. Polecam 🙂

    • Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki Hemingwaya. W takim razie „Komu bije dzwon” ląduje na listę „do przeczytania” 🙂