in Books

Książkowe podsumowanie roku 2014

at

Rok 2014, w moim przypadku, w dużej mierze stał pod znakiem książek. W końcu to właśnie w tym roku odważyłam się założyć tego bloga 🙂 W tym wpisie robię mały rachunek sumienia i przyznaję się m.in. do tego, ile książek kupiłam, ile pieniędzy na nie wydałam i ile przeczytałam. Jeśli jesteście tego ciekawi, zapraszam na dalszą część wpisu 🙂

DSC_0086

Od zeszłego roku dokładnie zapisuję, ile książek kupiłam i ile na nie wydalam. Dzięki temu teraz mogę zobaczyć, ile pozycji przybyło mi do biblioteczki i co mogłabym kupić za kwotę, którą na nie wydałam. Jak to wygląda w liczbach?

W 2014 roku:

  • Do mojej biblioteczki przybyło 45 książek, w tym: kupiłam 36, dostałam w prezencie 9.
  • Przeczytałam 51 książek, czyli średnio na tydzień.
  • Na książki wydałam, uwaga uwaga, 777,96 zł (nie jest tak źle, myślałam, że będzie więcej ;)), czyli średnio 21,61 zł na książkę.
  • Na blogu pojawiło się 45 recenzji książek.
  • Z listy BBC udało mi się wykreślić kolejne 5 książek.

Myślę, że książkowo ten rok mogę zaliczyć do udanych 🙂 Moja biblioteczka znacząco się powiększyła, przeczytałam też całkiem sporo fantastycznych powieści. Otworzyłam się na nowe gatunki i wreszcie odkryłam kryminały! Mam nadzieję, że nowy rok będzie równie owocny 🙂 Już niedługo zapraszam na wpis z moimi noworocznymi postanowieniami 🙂

Na koniec, chciałabym Wam Kochani życzyć wszystkie dobrego w Nowym Roku. Aby był on pełen miłości, nie tylko tej w książkach, aby do Waszych biblioteczek przybyły same arcydzieła literatury, abyście w bieganinie życia zawsze znaleźli choć kilka chwil na relaks z książką. Niech Nowy Rok obfituje w same przyjemne momenty! 🙂

Marth

  • mama patyczakowa z pyrów

    Winszować tylu książek, zarówno zakupionych jak i przeczytanych. Musiałaby się trzy razy urodzić, żeby to ogarnąć:) Czy autorka ma w planach napisanie postu o najbardziej oczekiwanych książkach w roku 2015?

    • mama patyczakowa z pyrów

      *musiałabym

      • Raczej nie ma takich książek 🙂 O premierze interesujących mnie pozycji dowiaduję się najczęściej jakieś 2 tygodnie przed, albo jak już jest w księgarniach :p

  • Ola

    Hmm skąd Ty bierzesz takie tanie książki? 🙂 Ja kupiłam tylko 32 pozycje, ale wydałam na nie prawie 900 zł! Zamawiam z najtańszej księgarni internetowej ( tak mi się wydawało), ale może to kwestia samych książek. Na Bibliofilem Być zaglądam regularnie (trafiłam tutaj z twojego drugiego bloga, bardzo go lubię), ale niestety czytamy zupełnie różne książki i twoje recenzje są dla mnie mało przydatne. Jestem ciekawa czy czytałaś kiedyś książki Stephana Kinga, jeśli tak to co o nim i jego twórczości sądzisz? Poza tym jeśli będziesz miała kiedyś wolną chwilę i ochotę na zapoznanie się z czymś innym, to byłabym bardzo ciekawa twojej opinii na temat np. Metro 2033, Metro 2034, trylogia Więźnia Labiryntu, trylogia Monument 14, Gra o tron, Podzieleni, Pachnidło, Silos, Saveges, Lolita. Pozdrawiam 🙂

    • Książki kupuję głównie na bonito.pl 🙂 Zdarzy mi się też kupić coś po bardzo niskiej cenie w Dedalusie 🙂
      Czytałam jedną książkę Kinga – „Zieloną milę” – i chociaż mi się nawet podobała, nie ciągnie mnie do kolejnych powieści tego autora.
      Z książek przez ciebie wypisanych na pewno przeczytam kiedyś Lolitę. Miałam już do niej jedno podejście i nie dałam rady, ale kiedyś się zawezmę i przeczytam 🙂

      Dziękuję Olu za komentarza i miło mi, że tu zaglądasz, mimo że mamy inne gusta 🙂

  • Drusilla

    Ja nawet nie chcę podliczać kwoty, którą w 2014 roku wydałam na książki 🙂 Choć przyznam, ze jak wysoka by nie była, nie żałuję ani jednej złotówki- książki to prawdziwy skarb, wspaniały, inny świat, po prostu 🙂

    Muszę koniecznie zajrzeć do księgarni online, w których kupujesz książki. Ja przeważnie zamawiam wszystko w Matrasie 🙂

    • Koniecznie zajrzyj na aros.pl. Mają jeszcze niższe ceny niż w bonito i bardzo danią wysyłkę 🙂 Ja wybieram bonito, bo mam punkt odbioru niedaleko uczelni 🙂 Czasem zdarza się też, że kupię coś w Matrasie online, jeśli mają fajną promocję 🙂