Media społecznościowe mają swoje plusy i minusy. Na Facebooku sporo jest grup i stron opierających się na szyderstwie i hejcie, na szczęście drugie tyle zawiera wartościowy kontent, jak np. Krótka historia jednego zdjęcia. 

Sama nie obserwowałam tego, co w sieci robi Jakub Kuza, bo i nie jestem zbyt aktywna na wyżej wymienionym portalu społecznościowym. Mimo to działalność Kuzy była mi znana, bo Luby od czasu do czasu wysyła mi co ciekawsze wpisy. Do tego lubię albumy ze zdjęciami na przeróżne tematy i ciekawostkami, więc książkowa wersja «Krótkiej historii jednego zdjęcia» musiała się u mnie znaleźć. Nie mam pojęcia dlaczego tyle czekała, aż o niej napiszę, bo przeczytałam ją w kilka wieczorów jeszcze przed premierą. (Nie wspominając już o tym, ile czasu minęło od napisania tego tekstu do jego publikacji.)

Krótka historia jednego zdjęcia - Jakub Kuza

Krótka historia pewnego albumu

Ciężko rozpisywać się o tej książce, więc dzisiejszy wpis długością będzie pasował do tytułu. «Krótka historia jednego zdjęcia» to zbiór bardziej i mniej znanych fotografii od jej wynalezienia do czasów współczesnych. Mamy wydzielone trzy okresy: wiek XIX, XX i XIX. Większość zdjęć dotyczy reszty świata, ale jest też kilka polskich akcentów. Ich tematyka jest bardzo szeroka: są fotografie znanych osób, nawiązujące do ważnych wydarzeń, ale też takie, które zawierają mało komu znany kontekst. Każde zdjęcie poparte jest krótkim opisem nakreślającym historię z nim związaną. 

Album warty przejrzenia i przeczytania

To zdecydowanie jeden z ciekawszych albumów, jakie można kupić, przejrzeć i przeczytać. Wiele w nim zdjęć, których historia was zaskoczy, zainteresuje, którym będziecie się dłużej przypatrywać. Autor nawiązując do fotografii często opowiada szerzej o jakimś wydarzeniu, o losach postaci na nim uwiecznionej. Przeglądałam książkę Jakuba Kuzy wieczorami, po 10-20 zdjęć i bardzo ciężko było mi przerwać, bo ciągle kusiło mnie, aby jeszcze tylko jedno zdjęcie zobaczyć i tylko jeden opis przeczytać. Podoba mi się, że większość fotografii zamieszczonych w książce jest raczej mało znana, dlatego tym bardziej są fascynujące, ale to, że jest też kilka zdjęć popularnych, odnotowuję także na plus.

Krótka historia jednego zdjęcia - Jakub Kuza

Podsumowując

Jeśli jesteście fanami ciekawych historii i lubicie przeglądać zdjęcia, niekoniecznie te rodzinne, «Krótka historia jednego zdjęcia» jest dla was. Jakub Kuza miał fantastyczny pomysł z założeniem strony na Facebooku o tej samej nazwie, a jego książka to wisienka na torcie tej internetowej działalności.

PS. Pod koniec października wychodzi kolejny album – «Krótka historia jednego zdjęcia. Kobiety» napisany we współpracy z Pauliną Tyczkowską.

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak