„Kroniki Jaaru. Czarny amulet” – Adam Faber


Books, Fantastyka, Literatura młodzieżowa / niedziela, Styczeń 14th, 2018

Ubiegły rok spędziłam z Harrym Potterem i totalnie przepadłam w świecie czarodziejów. Kiedy więc na horyzoncie pojawiły się Kroniki Jaaru, których główną bohaterkę szumnie nazywa się Potterem w spódnicy, wiedziałam, że nie przepuszczę tej serii.

Pierwszy tom mało miał w sobie z uniwersum wykreowanego przez Rowling, więcej w nim było «Alicji w Krainie Czarów», co nie zmieni faktu, że bardzo podoba mi się świat wiedźm i ferów stworzony przez Adama Fabera. Czy drugi tom trzyma poziom pierwszego?

Jak w pierwszej części sporo było Jaaru i dziwnych, baśniowych stworzeń, tak druga bardziej trzyma się ziemi i świata Kate. To pierwszy punkt, który sprawia, że druga część jest nieco inna od pierwszej. Przy «Księdze luster» trochę pokpiwałam sobie z porównywania tej książki do świata czarodziejów z Potterem na czele, uważając, że wydawnictwo nieco popłynęło z chwytem marketingowym. Lecz teraz, podczas lektury «Czarnego amuletu», czułam, że autor mocno się inspirował twórczością Rowling.

Faber lawiruje między uniwersum wymyślonym przez angielską pisarkę a światem czarownic znanym z legend, starych opowieści i popkultury. W pierwszej części magicznym przedmiotem, którym posługiwała się Kate, było athame, a teraz autor sięga po różdżkę. Pojawiają się też wróżby, czytanie ze szklanej kuli, latanie na miotle i… czarodziejska wioska z zaczarowanym lasem. Właśnie ten las, wioska i różdżka najbardziej przypominają mi Hogwart i okolice. Początkowo zastanawiałam się, czy to mi przeszkadza (autor bezczelnie zżyna pomysły o Rowling) czy jednak nie (nie zżyna tylko inspiruje się twórczością światowej klasyki). I w ostatecznym rozrachunku chyba cieszę się, że tym razem Adam Faber poszedł w nieco innym kierunku, ponieważ Jaar i fery nie skradli jakoś specjalnie mojego serca.

Podoba mi się fabuła «Czarnego amuletu» mimo tego, że dosyć wolno się rozkręca, a kiedy już dzieje się coś ważnego i mrocznego, trwa to dosłownie chwilę. To zdecydowanie minus. Długo też czułam, że jestem za stara na tego typu książki, a mimo wszystko będę czekać na kolejne tomy, bo polubiłam historię marudnej Kate. Jeśli więc nie znacie jeszcze serii Adama Fabera, lubicie magię i chcielibyście sięgnąć po coś dającego namiastkę świata czarodziejów znanego z Harry’ego Pottera, myślę, że «Kroniki Jaaru» wam się spodobają.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

 

NA SKRÓTY

«Kroniki Jaaru. Czarny amulet» to drugi tom serii świata czarodziejów i wiedź stworzony przez Adama Fabera. Tym razem mało w nim magicznej krainy Jaar, więcej zaś zmagań Kate z okrywaniem egzystencji czarownicy na ziemi. Jak pierwszy tom miał niewiele wspólnych elementów nawiązujących do Harry’ego Pottera, tak w drugim jest ich dużo więcej, co ostatecznie odnotowuję na plus. I chociaż czuję, że jestem już za stara na takie opowieści, z przyjemnością sięgnę po tom trzeci.

  • Ja się zauroczyłam okładką 😀 Niestety jestem okładkową sroką 🙁
    Ale w sumie jej treść mnie również ciekawi, choć trochę się boję tego wolnego rozkręcania.

  • Słowotok Laury

    Od dawna planuję zakup obu części. Okładka od tojko przebija wszystko. Czekam tylko ja jakąś fajną promocję i na pewno będą moje!
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)