in Books, Recenzje

„Król węży” – Jeff Zentner

at
krol-wezy-jeff-zentner

Wydawnictwo Jaguar zachwyca ostatnio pięknymi okładkami swoich książek. To właśnie okładka przyciągnęła moją uwagę do «Króla węży», ale także hasło nad tytułem: “Brutalnie szczera opowieść o nastolatkach i przyjaźni, która pozwala przetrwać.” Po niezliczonej ilości słodkich młodzieżowych romansów przyszedł czas na coś bardziej życiowego.

 

Przy pisaniu tej recenzji zorientowałam się, że to chyba pierwsza młodzieżówka pióra mężczyzny, którą czytałam. Ten gatunek zdecydowanie należy do kobiet i romantycznych opowieści z przeszkodami w tle. A co wyjdzie, gdy za historię o życiu grupy nastolatków z Południa weźmie się facet? Czy możemy zapomnieć o bajkowym romansie? I tak, i nie.

«Król węży» jest bardziej życiowy i, dokładnie tak jak głosi przytoczone już hasło na okładce, brutalnie szczery. Dill, Lydia i Travis żyją w południowym miasteczku, które swoją nazwę zawdzięcza jednemu z najbardziej znanych amerykańskich rasistów. Nie pasują do swoich rówieśników, przez co są wyśmiewani i marginalizowani przez szkolnych “kolegów”. Ich wzajemna przyjaźń pomaga im przetrwać ostatni rok w szkole, ale co się stanie, gdy przyjdzie czas się rozstać? Lydia marzy o wyjeździe na nowojorską uczelnię, ale Dill i Travis nie chcą, nie potrafią, nie mogą opuścić rodzinnego miasta. Miasta i swoich patologicznych rodzin.

Od początku czułam, że to nie będzie typowa młodzieżówka. Dosyć ciężko było się w nią wciągnąć, ponieważ czytelnika od razu przytłaczają nieszczęścia głównych bohaterów i ich problemy rodzinne. Im bardziej jednak poznajemy trójkę przyjaciół, tym lepiej rozumiemy ich zachowanie. Zaczynamy im kibicować, liczymy na to, że będą w stanie postawić się swoim rodzinom, postawić na własną przyszłość i szczęście. Po ciężkim, nieco mrocznym, początku, druga część książki złapała mnie mocno za serce i trzymała aż do końca.

Zentner stworzył bardzo realistyczną historię; historię, która z dużą dozą prawdopodobieństwa dzieje się w niejednym amerykańskim zaściankowym miasteczku. Czytając o losach Dilla i Travisa jeszcze bardziej doceniam wsparcie, jakie otrzymuję od rodziców, i ogromnie przykro mi, że właśnie rodzice, najważniejsi ludzie w naszym życiu, potrafią to życie zniszczyć niemalże już na starcie.

 

«Król węży» to momentami mocna powieść, w której szczęście nie jest na wyciągnięcie ręki. Bardzo polecam tę powieść. Jeśli ciężko wam przebrnąć przez początek, nie poddawajcie się, dajcie jej szansę. Potrzeba trochę czasu, aby wczuć się w tę historię.

 

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Jaguar

 

«Król węży» to męska odpowiedź na tomy młodzieżowych słodkich romansów. Ta książka to brutalne spotkanie z zaściankowością małych miasteczek, z odmiennością nastolatków i brakiem akceptacji przez rówieśników. To również dowód na to, że prawdziwa przyjaźń potrafi uratować życie. Historia Dilla, Lydii i Travisa nie jest łatwa, nie jest lekka i przyjemna. To ciężka i nieco mroczna opowieść, ale bardzo szczera i życiowa. Polecam!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Słyszałam bardzo zachęcającą recenzje na zagranicznym booktubie (chyba u Heart full of books) i chociaż te polskie były znacznie mniej optymistyczne, byłam zaintrygowana. Chciałabym sprawdzić, ale jestem ciekawa czy rzeczywiscie mi się uda. Ostatnio wychodzi za dużo świetnych tytułów!

    • O tak, można oszaleć, tyle przyciągających wzrok nowości wychodzi co miesiąc.
      Wydaje mi się, że polscy czytelnicy mogą nie być gotowi na taką historię, jeśli chodzi o młodzieżówki. Nie da się ukryć, że dużo łatwiej czyta się romanse, a książka Zentnera nim nie jest, a do tego tematyka nie jest łatwa.