in Books, Recenzje

„Koniec samotności” – Benedict Wells

at
koniec-samotnosci-benedict-wells

Z jednej strony informacja, że Wells po wydaniu «Końca samotności» został nagrodzony Europejską Nagrodą Literacką w 2016 r., z drugiej – średnie recenzje w polskiej blogosferze. Komu wierzyć? Postanowiłam sama przekonać się jak to właściwie jest z tą książką.

***

Jako dzieci Jules, Marty i Liz byli ze sobą bardzo związani. Kiedy jednak w wypadku giną ich rodzice, a rodzeństwo trafia do domu dziecka, ich wzajemne relacje zaczynają się komplikować. Każde z nich trafia do innej części domu i samotnie przeżywa traumę utraconego życia, które wiedli przed wypadkiem. Jules zaprzyjaźnia się z Alvą, ale dziewczyna skrywa tajemnice i pewnego dnia ich drogi się rozchodzą. Kiedy spotkają się po latach, dostaną szansę na wyjaśnienie sobie pewnych rzeczy.

***

Wielu blogerów przyznawało, że przed lekturą myśleli, iż książka Wellsa to zwykły romans, a potem okazywało się, że jednak nie. Ja od początku czułam, że to będzie głębsza powieść o życiu, a wątek romantyczny jest tylko jednym z jej elementów. I tak właśnie było. W końcu w życiu każdego z nas miłość i odnalezienie “drugiej połówki” jest jednym z najważniejszych elementów, ale na egzystencję składają się też inne.

Przez długi czas lektury miałam wrażenie, że to dobra powieść, ale bez większych fajerwerków. Z czasem jednak zaczęłam uświadamiać sobie, jak bardzo mnie pochłonęła i jak szybko ją skończyłam, bo ciężko było mi się oderwać od historii Julesa. «Koniec samotności» przypomina mi nieco moje ukochane «Małe życie» Hanyi Yanagihary. W powieści Wellsa życie nie obeszło się zbyt dobrze z bohaterami i musi minąć sporo czasu, zanim uda się im wszystko poukładać i odnaleźć utraconą bliskość. Wspólnie z Julesem przeżywałam jego utratę rodziny a później stopniowe jej odzyskiwanie.

«Koniec samotności» zachwycił mnie fabułą i językiem. Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej książki, dlatego też lekturę skończyłam bardzo pozytywnie zaskoczona, a do tego przepełniona emocjami. Europejska Nagroda Literacka dla Benedicta Wellsa jest w moich oczach jak najbardziej zasłużona.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza

 

«Koniec samotności» odbierany jest jako romans, ale niewiele ma z nim wspólnego. Powieść Wellsa to po prostu książka o trudach życia. Choć początkowo nie widziałam w niej nic specjalnego, z biegiem stron zorientowałam się, jak bardzo mnie pochłonęły losy Julesa i jego rodzeństwa. Piękna, mądra historia. Polecam.

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.