in Books, Literatura piękna

„Koniec samotności” – Benedict Wells

at
koniec-samotnosci-benedict-wells

Z jednej strony informacja, że Wells po wydaniu «Końca samotności» został nagrodzony Europejską Nagrodą Literacką w 2016 r., z drugiej – średnie recenzje w polskiej blogosferze. Komu wierzyć? Postanowiłam sama przekonać się jak to właściwie jest z tą książką.

Jako dzieci Jules, Marty i Liz byli ze sobą bardzo związani. Kiedy jednak w wypadku giną ich rodzice, a rodzeństwo trafia do domu dziecka, ich wzajemne relacje zaczynają się komplikować. Każde z nich trafia do innej części domu i samotnie przeżywa traumę utraconego życia, które wiedli przed wypadkiem. Jules zaprzyjaźnia się z Alvą, ale dziewczyna skrywa tajemnice i pewnego dnia ich drogi się rozchodzą. Kiedy spotkają się po latach, dostaną szansę na wyjaśnienie sobie pewnych rzeczy.

Wielu blogerów przyznawało, że przed lekturą myśleli, iż książka Wellsa to zwykły romans, a potem okazywało się, że jednak nie. Ja od początku czułam, że to będzie głębsza powieść o życiu, a wątek romantyczny jest tylko jednym z jej elementów. I tak właśnie było. W końcu w życiu każdego z nas miłość i odnalezienie “drugiej połówki” jest jednym z najważniejszych elementów, ale na egzystencję składają się też inne.

Przez długi czas lektury miałam wrażenie, że to dobra powieść, ale bez większych fajerwerków. Z czasem jednak zaczęłam uświadamiać sobie, jak bardzo mnie pochłonęła i jak szybko ją skończyłam, bo ciężko było mi się oderwać od historii Julesa. «Koniec samotności» przypomina mi nieco moje ukochane «Małe życie» Hanyi Yanagihary. W powieści Wellsa życie nie obeszło się zbyt dobrze z bohaterami i musi minąć sporo czasu, zanim uda się im wszystko poukładać i odnaleźć utraconą bliskość. Wspólnie z Julesem przeżywałam jego utratę rodziny a później stopniowe jej odzyskiwanie.

«Koniec samotności» zachwycił mnie fabułą i językiem. Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej książki, dlatego też lekturę skończyłam bardzo pozytywnie zaskoczona, a do tego przepełniona emocjami. Europejska Nagroda Literacka dla Benedicta Wellsa jest w moich oczach jak najbardziej zasłużona.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza

 

«Koniec samotności» odbierany jest jako romans, ale niewiele ma z nim wspólnego. Powieść Wellsa to po prostu książka o trudach życia. Choć początkowo nie widziałam w niej nic specjalnego, z biegiem stron zorientowałam się, jak bardzo mnie pochłonęły losy Julesa i jego rodzeństwa. Piękna, mądra historia. Polecam.

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.