Czasem mam w głowie obraz jakiejś książki, zanim jeszcze ją przeczytam i kończy się to na dwa sposoby: albo się potwierdzi i tym samym mnie rozczaruje, albo mnie pozytywnie zaskoczy.

Po pełnym pasji i namiętności «Jeźdźcu miedzianym» Paulliny Simons miałam ogromną ochotę przeczytać kolejną powieść w rosyjskich klimatach. W moim księgozbiorze od kilku miesięcy zalegała «Zaginiona córka», nowa powieść Gill Paul, więc przyszedł w końcu czas, aby się za nią zabrać. Zanim jednak zaczęłam lekturę, w głowie miałam już pewne wyobrażenie tej historii i byłam przekonana, że tym razem mogę się zawieść, mimo że «Sekret Tatiany» bardzo dobrze mi się czytało. Jak to dobrze móc się pozytywnie rozczarować!

Wracamy do Romanowów i pięknych córek cara

«Zaginiona córka» to druga powieść Gill Paul, w której autorka sięga po tragiczny koniec cara Mikołaja i jego rodziny, w tym pięknych córek. W «Sekrecie Tatiany» pisarka postanowiła uratować jedną z nich, Tatianę właśnie, w «Zaginionej córce» kolejną – Marię. Kiedy przeczytałam opis, pomyślałam, że Paul znów sięgnie po jakiegoś dzielnego żołnierza, który, zakochany w pięknej córce cara, postanowi poświęcić własne życie, aby uratować dziewczynę. Byłam przekonana, że druga książka brytyjskiej pisarki będzie kalką tej pierwszej, oczywiście z drobnymi modyfikacjami jak sposób uratowania dziewczyny czy dalsze losy jej i zacnego wojaka. Jak wspaniale było nie mieć racji! Przyznam wam, że mam do siebie małe pretensje o ten brak wiary w niektórych autorów i to, że mimo iż Paul sięga po dokładnie ten sam temat, może poprowadzić go w inny sposób. Pisarka utarła mi nosa w najlepszy możliwy sposób.

Zaginiona córka - Gill Paul

Co naprawdę stało się z córkami Romanowów?

Raczej nie sięgam po powieści historyczno-obyczajowe, nie znałam też dotychczas historii Romanowów, więc jestem wdzięczna Gill Paul za otworzenie mi oczu, ale też za a gdyby tak któraś z córek cara przeżyła?. W przypadku takich tragedii człowiek zawsze chce mieć nadzieję, że jednak ktoś przeżył i wiódł proste życie, nie wychylając się. W «Zaginionej córce» podoba mi się ogromnie to, że autorka nie zapomina o swojej poprzedniej powieści. Nie uśmierca z powrotem Tatiany, aby tym razem ocalić Marię. Druga powieść jest jakby kontynuacją pierwszej, tj. autorka nie zapomina o fabule swojej poprzedniej książki i wspomina o niej w kolejnej. Druga rzecz: zupełnie różne losy Tatiany i Marii. To, czego się spodziewałam, czyli podobnej fabuły, okazało się nie mieć racji bytu i historia Marii toczy się zupełnie inaczej, niż Tatiany. Ani lepiej, ani gorzej, ale… całkowicie ujęła mnie za serce.

Co ma wspólnego Australijka z córką Romanowów?

Tak jak w poprzedniej książce, w «Zaginionej córce» również dostajemy drugą historię, toczącą się kilkadziesiąt lat później (w tym przypadku 55 lat po morderstwie cara i jego rodziny). Uwielbiam ten zabieg, kiedy dwie, z pozoru różne historie, powoli łączą się w całość. Muszę przyznać, że i w tym przypadku Paul bardzo mnie zaskoczyła. Powiązanie losów Marii i Val jest fantastycznie przemyślane i poprowadzone. A sama historia Val… nie lubię takich motywów i byłam ogromnie zła, kiedy czytałam rozdziały tego wątku, ale mimo to tę część książki również uznaję za bardzo udaną.

Zaginiona córka - Gill Paul

Tatiana, Maria… kto jeszcze?

Czy Gill Paul postanowi uratować jeszcze jedną z sióstr? Wydaje mi się, że zostawiła sobie otwartą furtkę, ale mam nadzieję, że tego nie zrobi, bo to byłoby już bardzo sztuczne. Niemniej, zarówno «Zaginioną córkę», jak i «Sekret Tatiany» bardzo wam polecam. To dwie świetne powieści, z którymi warto spędzić kilka wieczorów.

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mando