Wydawnictwo Znak Horyzont wiedziało dobrze, kiedy najlepiej wydać książkę Jacky Fleming. Dzień Kobiet i Międzynarodowy Strajk Kobiet to okazja idealnie wpasowująca się w tematykę «Kłopotu z kobietami».

Jacky Fleming, angielska rysowniczka, postanowiła w prześmiewczy sposób poruszyć temat dyskryminacji kobiet przez stulecia. Jej grafiki opatrzone są sarkastycznymi uwagami, pokazującymi, jak bardzo płeć piękna była pomijana i krzywdzona przez “mądrzejszych” mężczyzn. Dowiadujemy się m.in., że wg Schopenhauera nie są w stanie nic osiągnąć, ponieważ brakuje im uwłosienia geniusza, zaś Darwin twierdził, że kobiety są istotami niższymi, ponieważ większość życia siedzą w domu. Poznajemy też kilka niepochlebnych faktów z historii, jak np. zakaz udziału kobiet w obradach na Światowej Konwencji Przeciw Niewolnictwu w 1840 r.        

«Kłopot z kobietami» pod względem gabarytów to mała książeczka, którą czyta się dosłownie w pół godziny. Jej treść pozostaje jednak w głowie na dużo dłużej i zmusza do refleksji. Dobrze bawiłam się przy czytaniu tekstów i oglądaniu ilustracji, czasami nawet się zaśmiałam, jednak po skończeniu lektury naszły mnie gorycz i żal. Możemy się śmiać z tej dyskryminacji i głupoty mężczyzn, jednak nie zmienia to faktu, że jest to sprawa bolesna i obecna nawet w dzisiejszych czasach.

Jacky Fleming porusza ważny temat w lekki sposób. Jej satyryczne rysunku trafiają idealnie w punkt i zwracają uwagę na coś, co właściwie nie powinno mieć miejsca. Czasy się zmieniły, kobiety są coraz bardziej doceniane, ale ta dyskryminacja wciąż jest obecna, przez co «Kłopot z kobietami» pozostaje aktualny, mimo że dotyczy przeszłości.

Treść i ilustracje idealnie się dopełniają, dlatego koniecznie musicie chociażby przejrzeć tę książkę w księgarni. Myślę jednak, że warto mieć własny egzemplarz i wracać do niej od czasu do czasu.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont