in Books

„Jestem nudziarą” Monika Szwaja

at

Wracamy do książek. Dziś mam dla Was recenzję pierwszej powieści mojej ulubionej polskiej pisarki 🙂

DSC_1400

„Powieść błyskotliwa, skrząca się humorem i traktująca o sprawach żywo nas dziś obchodzących, a do tego przewrotna.

„Jestem nudziarą” – wyznaje na samym początku bohaterka powieści, Agata. „I mam przerąbane” – dodaje. No, faktycznie – skoro wyemancypowana kobieta współczesna „w wieku lat trzydziestu nie miała jeszcze ani jednego męża, spała tylko z czterema facetami, była zaledwie na trzech balach i nie zmieniła pracy ani razu, odkąd ją podjęła” – powodów do dumy za bardzo nie ma. Ale co się odwlecze…”

„Jestem nudziarą” to pierwsza książka Szwai. Jest to też jedna z pierwszych książek, jakie przeczytałam tej autorki i pokochałam za humor. Za sprawą kolekcji „Klub książki kobiecej” ponownie po nią sięgnęłam i przypomniałam sobie, co w Szwai lubię najbardziej (i o czym wielokrotnie wspominam przy każdej recenzji książki tej autorki :))

Agata, główna bohaterka powieści, mając 30 lat staje na zakręcie życiowym. Właśnie straciła pracę w dziekanacie i zastanawia się, co ma teraz robić w życiu. Po przeanalizowaniu różnych możliwości dochodzi do wniosku, że tylko praca nauczycielki wchodzi w grę i tak trafia do jednego z lepszych liceów, w którym obejmuje wychowawstwo klasy bystrzaków, podobno bardzo problematycznych. W między czasie Agata dochodzi do wniosku, że jest nudziarą. Ubiera się na czarno i prawie się nie maluje, nie zna nowoczesnej muzyki, a zamiast tego chodzi do filharmonii. Spała też/była związana ze zbyt małą liczbą facetów, ale czas to zmienić! W metamorfozie pomagają jej wierne przyjaciółki: Beata i Laura, które wyciągają naszą nudziarę do pubu. Tam poznaje przystojnego faceta w typie Liama Neesona, na którym robi niekoniecznie korzystne pierwsze wrażenie („przypadkowo” wylewa mu drinka na spodnie). Jej wychowankowie również pomagają w przemianie, doradzając, w jakich kolorach będzie jej najlepiej. Dość nietypowa relacja z uczniami, przyznacie? Krok po kroku Agata zmienia życie swoje i swojej klasy, ale nie zawsze wszystko idzie tak, jakby tego chciała.

Jedyne do czego mogę przyczepić się w tej książce, to niesamowita relacja Agaty z jej klasą. Szwaja przedstawia nam obraz fantastycznej przyjaźni uczniów z wychowawczynią. Dziewczyny, pomagając Agacie w metamorfozie i doradzając w kwestii ubioru i makijażu, poszły z nią nawet na zakupy kosmetyczne, a później na kawę! Czy spotkamy coś takiego w polskich realiach? Nie sądzę. Książka to jednak fikcja, a tu wszystko jest dozwolone.

Uwielbiam Szwaję za jej humor i potoczne słownictwo, które w ustach jej bohaterów brzmi tak naturalnie. Który pisarz użyje w swym dziele słowa „ciamcialamcia” i będzie idealnie pasowało do charakteru powieści? Tylko Szwaja :).

Przy książkach Moniki Szwai nie jestem zbyt obiektywna, ale polecam Wam każdą z nich, poczynając od „Jestem nudziarą”!

 

Werdykt: TO READ!!!

 

Marth

  • ella!

    Duzo czasu uplynelo odkad czytalam ta ksiazke. Po niej bylo mnostwo innych ale „Jestem nudziara” jest jedna z moich ulubionych do ktorych wracam po kilka razy. W 100% zgadzam sie z werdyktem: to read!
    Pozdrawiam pingerowiczke :*

  • Coldi

    O nie 🙁 Teraz jeszcze bardziej żałuję, że nie kupiłam jej jak była dodatkiem do gazety,a kosztowała wtedy grosze 🙁