Mimo coraz większej świadomości na temat świata Głuchych, mimo wyjaśniania, czym jest polski język migowy i jak to jest być osobą głuchą, słowo głuchoniemy wciąż dzierży miejsce na podium w słownikach wielu Polaków.

Chciałabym napisać, że to nic, że to drobnostka, ale prawda jest taka, że na równi z walką o dostępność, walczymy też z pewnym zaciemnieniem umysłów. Słownictwo zawsze będzie w jakiś sposób tworzyć świat. Może go czynić lepszym, może też doprowadzać do dyskryminacji, do paternalistycznego traktowania, do nienawiści czy zwykłej ignorancji i dobra dobra, ja wiem swoje. I niestety tak jest często w przypadku walki o wyeliminowanie ze słownika pojęcia głuchoniemy w odniesieniu do osób, które mają jakąś wadę słuchu i porozumiewają się w języku migowym.

Kiedy zaczęłam otwarcie pisać o swoim drugim świecie i uczyć was różnych pojęć, wyjaśniać pewne kwestie, byłam ogromnie dumna z tego, jak szybko zrozumieliście, czemu proszę was, abyście  nazywali nas głuchymi. Nikt się ze mną nie kłócił, nie polemizował, że przecież to takie brzydkie słowo, że to tak, jakby osobę niewidomą nazwać ślepą (nie, to wcale nie jest tak samo). Ale w innej części internetu zdarzyło mi się z kimś walczyć o poprawne nazewnictwo, wiem też, że i was będą poprawiać: „nie głuchy, głuchoniemy!” Jak zatem wyjaśnić, czemu głusi nie chcą, aby nazywać ich głuchoniemymi i czemu słowo głuchy nie jest obraźliwe?

1. Głusi nie są niemi, bo mają swój język migowy

Pierwszym krokiem jest wyjaśnienie, czemu połączenie słów głuchy i niemy nas boli. Mowa nie musi być foniczna. Naturalne języki migowe nie ustępują niczym językom fonicznym – również mają bogate słownictwo i swoją gramatykę. Nazywając nas głuchoniemymi, zabieracie nam prawo do własnego języka, który jednocześnie nie jest waszym językiem. Jeśli to krótkie wyjaśnienie nie wystarczy…

2. Głusi nie jest określeniem pejoratywnym analogicznie do ślepego

Najbardziej neutralnym określeniem wydaje się być słowo niesłyszący, ale wiecie na czym ono się opiera? Na podkreśleniu tego, że ktoś czegoś nie może, na jakimś braku – NIE słyszysz. Dlatego dla nas najbardziej neutralne jest po prostu głuchy. Nie ma w tym słowie żadnego językowego zaprzeczenia, jest krótkie i treściwe. I wcale nie jest obraźliwe. Bo czy gdyby było obraźliwe, mogłabym was odesłać do kolejnego punktu?

3. Słowo Głuchy jest w oficjalnych nazwach instytucji, fundacji i stowarzyszeń związanych ze środowiskiem Głuchych: Polski Związek Głuchych, Fundacja Kultury Głuchych KOKON, Instytut Spraw Głuchych itd.

Widzicie tu gdzieś słowo głuchoniemy? Wyjątkiem jest najstarsza w Polsce szkoła dla głuchych – Instytut Głuchoniemych, ale przyjmuje się, że jest to nazwa historyczna (kiedyś był to dokładnie Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych). Instytucje używają słowa głuchy, bo jest ono najbardziej neutralne i zawiera w sobie osoby z jakąkolwiek wadą słuchu, bo Głuchy nie musi zupełnie nic nie słyszeć. Jeśli te trzy argumenty nie działają, wysuwam ostatni:

4. Po prostu uszanuj to, że chcemy być nazywani głuchymi, nie głuchoniemymi

W tym przypadku zdarza mi się też porównywać nas do osób czarnoskórych, które jeszcze do niedawna otwarcie nazywało się Murzynami. Dzisiaj to słowo ma negatywny wydźwięk i jest raczej nieakceptowane przez Afroamerykanów i innych czarnoskórych. Czy należy z tym polemizować? Nie, bo jakim prawem będziesz decydować o tym, że dla danego środowiska jakieś słowo jest obraźliwe? Tak samo jest z nami – po prostu uszanuj to, że uparcie nazywając nas głuchoniemymi, obrażasz nas i nie szanujesz naszej woli.

Jeśli po poznaniu tych czterech argumentów dana osoba nadal upiera się, że nie masz racji i to słowo głuchy jest złegłuchoniemy prawidłowe (bo przecież używają go mądrzy ludzie w książkach czy w telewizji) – odpuść sobie jakiekolwiek dyskusje, bo to nie ma sensu. 

Wpis ten napisałam niejako po to, abyście mogli odsyłać do niego ludzi, którym chcecie wytłumaczyć, czemu nazywacie nas głuchymi, a nie głuchoniemymi, i czemu jest to w porządku. Mam nadzieję, że się przyda i przekona największych uparciuchów.

Do przeczytania!