in Books

„Jackie czy Marilyn? Ponadczasowe lekcje stylu” Pamela Keogh

at

W „top 10” wspominałam o początkach swojej fascynacji postacią Marilyn Monroe. Dziś mam dla Was recenzję kolejnej książki o tej ikonie Hollywood 🙂DSC_1390

„Jackie czy Marilyn, pierwsza dama czy gwiazda filmowa? Którą z nich jesteś?

Każda kobieta może wyglądać seksownie i stylowo. Ta książka pokaże Ci, że jeśli tylko zechcesz, możesz być jak Jackie albo jak Marilyn.

Przepis na styl gwiazdy lub wielkiej damy? Tutaj go znajdziesz! A także wiele ciekawych historii z życia obu kobiet i oczywiście plotki.”

Przeczytałam dużo niepochlebnych opinii o tej książce, więc kiedy zaczęłam ją czytać, miałam do niej raczej negatywne podejście i nie spodziewałam się niczego dobrego. Dużo osób zarzuca, że nie ma w niej nic odkrywczego ani na temat Jackie i Marilyn, ani jeśli chodzi o porady. Przyznam też, że spodziewałam się, że autorka podchwyci temat swoistego „trójkąta” między Jackie, Marilyn i Johnem F. Kennedy’m.

„Jackie czy Marilyn…” to poradnik bazujący na życiorysach tytułowych bohaterek. Autorka, przedstawiając różne elementy życia Jackie i Marilyn, analizując ich styl i zwyczaje, podpowiada, jak powinny żyć współczesne JKO i MM: w jakich sklepach mają robić zakupy, jak powinny wyglądać ich randki, czym powinny zajmować się zawodowo i jak ma wyglądać ich współczesny dom. Każdy rozdział poświęcony jest innej dziedzinie życia JKO i MM. Mamy analizę stylu obu kobiet i to, jak osiągały swój seksapil, jak wyglądały ich związki i jakich mężczyzn pożądały, jakie były w małżeństwie, jak prowadziły dom i co było dla nich w życiu istotne.

Jeśli czytając tę książkę mamy nadzieję, że dowiemy się o Jackie i Marilyn wielu szczegółów i najbardziej intymnych rzeczy, z pewnością się zawiedziemy. To nie jest wnikliwa biografia i informacje o JKO i MM są raczej powierzchowne, mające służyć przedstawieniu nam zarysu, jakimi kobietami były, co z kolei kieruje nas do tytułowego pytania – do której z nich jesteśmy bardziej podobne. Biografię Marilyn Monroe znam bardzo dobrze, więc książka nie otworzyła mi oczu na żadne nowe informacje, przyznam jednak, że dowiedziałam się sporo nowych rzeczy o Jackie Kennedy, którą do tej pory raczej się nie interesowałam. I choćby właśnie dlatego uważam, że książka jest warta przeczytania.

Książkę, wbrew negatywnemu nastawieniu czytało mi się bardzo przyjemnie, choć ma ona kilka wad. Autorka często się powtarza i o tych samych rzeczach wspomina parokrotnie w różnych rozdziałach. Irytowały mnie też nic nie wnoszące „Sekretne sekrety” Jackie i Marilyn. No i muszę z żalem stwierdzić, że autorka bardzo niewiele poświęciła tematowi związku dwóch kobiet z prezydentem USA – Johnem Kennedy’m, na co najbardziej liczyłam kupując tę książkę. Zgadzam się też z jednym z zarzutów wielu osób do tej książki – wiele porad Pauliny Keogh w „Jackie czy Marilyn…” jest albo mega oczywistych albo po prostu niesamowicie głupich (np. kiedy powinnyśmy kupować facetom kwiaty…).

Nie przekreśla to jednak tej książki w moich oczach i myślę, że warto ją przeczytać. Zwłaszcza, jeśli dopiero zaczęliście interesować się życiem JKO lub Marilyn i szukacie pierwszej książki, od której zaczęlibyście pogłębiać na ich temat wiedzę.

Werdykt: TO READ

Share:

Marth

  • Sabina

    I ja czytałam tę książkę i raczej potraktowałam ją jako lekką lekturę 🙂 To prawda, że prezentuje ogólny zarys: kobieta klasyczna i elegancka, kontra pełna seksapilu kokietka. Różnica ta jest wyraźna, chwilami nawet trochę karykaturalna, ale jeśli będzie chciała wnikliwej biografii, to nie będę sięgała po ‚księgę stylu’ 😉

    • Dokładnie tak jest w przypadku tej książki 🙂

  • Anna

    Książka jest tak banalna, że nawet szkoda czasu jej czytać. Żałuję każdej minuty poświęconej na jej lekturę. Owszem, lubię „ambitniejsze” dzieła, jednak dla równowagi lubię też sięgnąć po coś lżejszego – myślałam, że ta książka to będzie własnie taka lekka lekturka. Zawiodłam się. Banał goni banał. Powtórzenia. Z całej książki najciekawsze były tylko wstawki biograficzne – a przecież nie na tym miała się skupiać ta książka! Zdecydowanie odradzam wszystkim – strata czasu.