Nie jestem fanką książek znanych osób, chociaż może nie być tego za bardzo widać, bo trochę ich u mnie znajdziecie. Robię jednak wyjątki dla osób, które w jakiś sposób podziwiam, lubię ich twórczość lub po prostu jestem ciekawa, jak odnaleźli się w nowej roli. 

Instagramowe konto Celeste Barber obserwuję od kilku miesięcy i w ciągu tego czasu nie raz przewinęła mi się przed oczami jej książka na Insta Stories. Widziałam m.in. jak Celeste w randomowych księgarniach przestawia «Challenge accepted!» tak, żeby była na wierzchu i jak najlepiej wyeksponowana czy chwyta dwie-trzy książki i zostawia na stronie tytułowej swój autograf. Kto by nie chciał trafić przypadkowo na podpisany przez autora tytuł? Byłam przekonana, że nie doczekamy się «Challenge accepted!» w Polsce, okazuje się jednak, że się myliłam, no proszę!

Instagramowa królowa parodii i walki z kompleksami 

Celeste to australijska aktorka i komiczka, światu znana ze swojego instagramowego konta, na którym wrzuca parodie zdjęć powyginanych modelek. Już po okładce książki widać, że Barber daleko do dzisiejszego kanonu piękna: szczupłych kobiet bez grama cellulitu i z wyrzeźbionym brzuchem. Kiedy więc widzimy piękną modelkę w bikini, która z gracją otwiera puszkę pepsi, aby później w seksowny sposób oblać się zawartością, można dostać kompleksów. A później przychodzi Celeste próbująca zrobić dokładnie to samo, ale w swój nieidealny, parodiujący sposób, który ani trochę seksi nie jest, jest za to wyluzowany i zabawny. Za ten dystans do siebie pokochały ją miliony obserwatorów. Ok, ale co z jej książką?

Challenge accepted - Celeste Barber

O czym jest «Challenge accepted!»?

«Challenge accepted!» wcale nie jest o instagramowej karierze Celeste. To bardziej jej autobiografia w formie wyrywkowych historii z 37-letniego życiorysu komiczki. Dowiadujemy się o jej problemach w szkole, o jej historiach pod znakiem #metoo, o tym jak poznała #hothusband, poznajemy jej przyjaciół, jej rodzinę oraz ścieżkę kariery i tego, jak zaczęła się akcja #challengeaccepted. Jak na komiczkę przystało, jest zabawnie, sarkastycznie, niektórym się obrywa (khem Trump khem Kardashianie khem khem). Raz jest zabawniej, raz mniej, nie każdy jej żart do mnie trafia. Bywa też nieco poważniej, chociaż nawet w takich przypadkach Barber stara się przemycić nieco humoru, aby nie zrobiło się zbyt grobowo. 

Dystans i pewność siebie – atuty Celeste Barber

Bardzo podziwiam Celeste za jej dystans do siebie i za pewność co do własnych atutów. Widać to na jej zdjęciach na Instagramie, ale także w jej książce, gdzie często wspomina o swoim seksownym ciele, bez grama zająknięcia, mając jednocześnie świadomość, że daleko jej do ciała modelki Victoria’s Secret. Kobietom nieidealnym więcej potrzeba takich wzorców w mediach społecznościowych, bo patrzenie na te wszystkie piękne, szczupłe, idealne modelki, aktorki, influencerki można dostać poważnych kompleksów. Myślę, że «Challenge accepted!» warto przeczytać, chociaż nie wszystkie rozdziały mnie przekonują, nie do każdego też trafi humor, jakim Celeste operuje. Sporo tu jednak gorzkich historii, które mogą być dla czytelników jakimś drogowskazem, wzorem, jak radzić sobie w niektórych sytuacjach. 

Challenge accepted - Celeste Barber

Podsumowując

Cieszę się, że zdecydowałam się sięgnąć po «Challenge accepted!», mimo że po pierwszym rozdziale myślałam, że to będzie błąd. Nie jest to książka idealna, ale jak można tak nazwać książkę, która przybliża nam czyjeś życie i pisana jest przez komiczkę, która jednocześnie chce być zabawna i dawać morał ze swoich doświadczeń? Jeśli jesteście fanami instagramowej twórczości Barber, na pewno warto przeczytać ten tytuł, aby nieco lepiej ją poznać i dowiedzieć się, jak życie doprowadziło ją do tego momentu, w którym znajduje się teraz.

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza