Czy Przyjaciół trzeba jeszcze komukolwiek przedstawiać? Nawet, jeśli ktoś nigdy nie oglądał tego serialu albo nie jest jego fanem, z pewnością wie, jak popularna na całym świecie jest ta produkcja. Co kryje się za jej fenomenem?

W tym roku we wrześniu obchodziliśmy 25-lecie emisji pierwszego odcinka: Tego, w którym Monica zdobywa współlokatorkę. W Warszawie z tej okazji odbył się m.in. FriendsFest. W Centrum Praskim Koneser przygotowano dla fanów rekonstrukcję mieszkania Monici, słynną pomarańczową kanapę z Central Perk czy kącik z gitarą i mikrofonem, w sam raz do zaśpiewania i zagrania Smelly cat. Nie mogło mnie tam oczywiście zabraknąć, bo, jak pewnie jakaś 1/10 ludzkości, uważam się za największą fankę tego serialu. Ale ile właściwie wiem oprócz tego, co widziałam tysiące razy na ekranie? Kelsey Miller obnażyła przede mną smutną prawdę. 

Czy kultowość Przyjaciół nie jest oczywista?

Okazuje się, że mimo iż niektóre odcinki Przyjaciół widziałam tyle razy, że znam je prawie na pamięć i zdarzało mi się przeczytać jakiś artykuł na temat kulis serialu, właściwie nic nie wiem o jego historii. Jak powstał, co sprawiło, że akurat Aniston, Kudrow, Cox, Schwimmer, LeBlanc i Perry wcielili się w główne role, jak serial radził sobie na początku emisji. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czemu to właśnie ta produkcja stała się serialem kultowym na całym świecie, czemu po 15 latach od zakończenia emisji ostatniego sezonu wciąż puszczana jest w telewizji, czemu cały czas zyskuje nowych fanów. Dla mnie to zawsze było oczywiste. W końcu to Przyjaciele! Jak nie kochać Rachel, Monici, Phoebe, Rossa, Joeya i Chandlera? Miller swoją książką poukładała mi nieco w głowie i wyjaśniła różne sprawy.

Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie - Kelsey Miller

I’ll be there for you

«Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie» wyjaśnia, kim są Cauffman i Crane odpowiedzialni za serial, jak trafili do Hollywood i ile nieudanych projektów poprzedziło sukces Friendsów. Jak serial miał się na początku nazywać, jak wyglądały castingi i czemu w główne role wcielili się właśnie ci aktorzy, a nie inni, którzy niekiedy byli o krok od zmiany historii. Co kryje się za poszczególnymi sezonami i losami bohaterów. Czemu powstało aż (albo tylko) 10 sezonów. Jakie kontrowersje wiążą się z Przyjaciółmi, aż wreszcie, Kelsey Miller próbuje odpowiedzieć na pytanie, skąd taka popularność tej produkcji i to, że wciąż zyskuje nowych fanów. Wiele ciekawych rzeczy dowiedziałam się z tej książki, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Na wiele z nich sama nie zwróciłam uwagi i kiedy o nich czytałam, byłam nieco zaskoczona zarzutami, jednocześnie przyznając im rację. 

Każdy marzył o takich Przyjaciołach

Nie ze wszystkim, o czym pisze Miller, się zgadzam. Autorka książki uważa m.in., że pierwszy sezon Przyjaciół jest najsłabszy, a pierwszy odcinek chaotyczny. W moich oczach nie mogłaby się bardziej mylić. Pierwszy sezon to ten, który wałkuję najchętniej, a kiedy myślę o pierwszym odcinku, oczami wyobraźni od razu widzę pierwszą scenę: przyjaciół siedzących na pomarańczowej kanapie, smętne “Hi” rzucone przez przybitego Rossa, wbiegającą Rachel w przemokniętej sukni ślubnej i Chandlera, który wyciąga dłoń w kierunku drzwi kawiarni mówiąc, że on by chciał milion dolarów (skoro na słowa Rossa, że chciałby być żonaty, wbiega uciekająca panna młoda). Dla mnie ten odcinek to kwintesencja całego serialu. To nie tylko świetny pilot, ale i jeden z najlepszych odcinków Przyjaciół w ogóle. Brakuje mi też solidnego rozdziału poświęconego gwiazdom kina grającym w serialu role epizodyczne, takich jak Paul Rudd, Christina Applegate, Reese Whiterspoon, Bruce Willis itd. Chętnie dowiedziałabym się jak trafili do Przyjaciół i jak wspominają swoje występy.

Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie - Kelsey Miller

Podsumowując

Jeśli jesteście fanami Przyjaciół, książkę «Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie» musicie przeczytać, nie widzę innej możliwości. Jeśli tylko lubicie tę produkcję, myślę że też warto zapoznać się z tytułem. Nie jest to pełne kompendium wiedzy, ale sporo tu ciekawostek i wątków, które z pewnością wam umknęły podczas oglądania serialu. Ja w czasie lektury kilka odcinków sobie powtarzałam, aby zwrócić uwagę na to, o czym pisze Miller. Jednym słowem – polecam!

Werdykt: TO READ!!!