Kilka lat temu przeczytałam powieść, w której autorka wykorzystuje motyw sekty stworzonej przez Charlesa Mansona. Mocno mnie ten temat zaintrygował, ale do teraz nie miałam okazji bardziej go zgłębić. Aż przyszła 50. rocznica morderstwa Sharon Tate i jej przyjaciół.

«Dziewczyny» Emmy Cline zakiełkowały we mnie zainteresowanie Mansonem, jego Rodziną i jedną z najgłośniejszych zbrodni, jaka miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Po lekturze tej książki długo siedziała we mnie chęć przeczytania non-fiction w tym temacie, ale nie trafiłam wtedy na żaden tytuł (a może po prostu zbyt słabo szukałam). Ucieszyła mnie więc nie tyle rocznica tej potwornej zbrodni (co chyba oczywiste, ale wolę o tym wspomnieć), co wysyp książek na jej temat. Ostatecznie w moje ręce wpadł «Manson» Toma O’Neilla, ale nie wykluczam, że sięgnę jeszcze chociażby po osławione «Helter Skelter» Bugliosiego. Zaraz wam wyjaśnię, dlaczego.

To nie jest dobra książka na pierwsze spotkanie z Charlesem Mansonem i Rodziną

«Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood» zapowiadało dobry pierwszy wybór na poznanie tematu morderstwa na Cielo Drive. Książka okazała się niezłym grubaskiem (ponad 600 stron), wydawało się więc, że będzie to takie kompendium na temat wydarzeń z 9 sierpnia 1969 roku, jak i studium przypadku lidera sekty. Do tego pierwsze recenzje były całkiem zachęcające. Czuję jednak, że zrobiłam błąd sięgając po nią nie wiedząc zbyt wiele na temat morderstwa żony Romana Polańskiego. Tom O’Neill, z okazji 30. rocznicy zbrodni popełnionej przez członków Rodziny, początkowo miał napisać jedynie artykuł na temat Mansona do czasopisma, w którym wówczas pracował. Zamiast krótkiego tekstu, powstała książka… po 20 latach od momentu, kiedy dziennikarz zaczął zgłębiać temat. «Manson» to nie tyle historia zbrodniarza, co relacja z poszukiwania prawdy przez autora książki. I właśnie przez to czuję, że to nie jest dobry tytuł na pierwsze spotkanie z tym tematem.

Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood - Tom O’Neill, Dan Piepenbring

Lepiej przeczytajcie najpierw «Helter Skelter» Bugliosiego

Chyba najgłośniejszą książką poruszającą temat zbrodni na Cielo Drive jest «Helter Skelter» Vincentego Bugliosiego, głównego oskarżyciela w procesie dotyczącym tej sprawy. Nawet teraz, po 50 latach od morderstwa, widziałam, że to najczęściej polecana książka, jeśli ktoś chce zapoznać się z historią Mansona, Rodziny i śmierci Sharon Tate. Tom O’Neill też się do niej odnosi, ale zupełnie inaczej. I w tym dla mnie tkwi szkopuł. Dziennikarz zarzuca Bugliosiemu przekłamywanie i naginanie faktów i chociaż wyjaśnia, o co dokładnie mu chodzi, przytacza fragmenty z «Helter Skelter», ja czułam się zupełnie zagubiona. Myślę, że gdybym przeczytałam najpierw książkę Bugliosiego, a dopiero potem O’Neilla, tę drugą odebrałabym zupełnie inaczej, miałabym pełniejszy obraz tego, do czego odnosi się dziennikarz. Nie czułabym się tak zagubiona.

Książka o Mansonie czy o poszukiwaniu prawdy?

«Manson» nie jest zwykłym reportażem. To bardziej relacja z poszukiwania prawdy. Autor prowadzi nas przez kolejne etapy swojego dziennikarskiego śledztwa, opowiada, od czego wszystko się zaczęło i jak doszło do tego, że skończyło się na książce wydanej 20 lat później. Pokazuje nam, jak trafiał na kolejne tropy i jak przebiegały rozmowy z mniej lub bardziej powiązanymi ze sprawą osobami. Odebrałam to jako atut i coś, co wyróżnia ten tytuł na tle innych non-fiction. Z drugiej strony zaś mam wrażenie, że to książka bardziej o poszukiwaniu prawdy o Charlesie Mansonie, niż o nim samym. Zabrakło mi podania jasno faktów, które będą nieznane dla osób pierwszy raz spotykających się z tematem. Jak skończył się proces, jaką karę otrzymali odpowiedzialni za zbrodnię? Niby co jakiś czas pojawiają się te informacje, ale są rzucone od tak, a ja czekałam na konkrety.

Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood - Tom O’Neill, Dan Piepenbring

Miał być artykuł, jest książka, a wciąż nie wiem, czemu jej napisanie zajęło autorowi 20 lat

Druga moja uwaga odnosi się do przedstawienia samego procesu powstawania tej książki. Dowiadujemy się, że najpierw miał być artykuł, ile czasu dziennikarz przekładał jego napisanie, później miała być książka itd., aż nagle temat się urywa. Zabrakło mi puenty. Czemu napisanie «Mansona» zajęło O’Neillowi dokładnie 20 lat? Jak doszło do tego, że w końcu usiadł i tę książkę napisał, czemu zdecydował się na to, aby miała taką formę, jaką ma, zabrakło dokładniejszego wyjaśnienia, kim jest współautor, Dan Piepenbring (mała wzmianka o nim pojawia się w podziękowaniach). Skoro cała książka zbudowana jest na tym, że autor prowadzi nas przez kolejne kroki swojego śledztwa i opowiada o swoim zafiksowaniu na punkcie zbrodni popełnionej przez sektę Mansona, kropka nad i też powinna zostać wyraźnie postawiona.

Podsumowując

«Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood» to bardzo ciekawa książka, ale zdecydowanie nie polecam jej na pierwsze spotkanie z tematem. Radziłabym najpierw sięgnąć po «Helter Skelter» Vincentego Bugliosiego, aby mieć pełniejszy obraz, do czego odnoszą się zarzuty O’Neilla. 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza