in Others

I Zlot fanów E.E. Schmitta

at
i-zlot-fanow-e-e-schmitta

O tym, że jestem ogromną fanką twórczości Erica-Emmanuela Schmitta wspominałam już na blogu nie raz. O tym, że jest jeszcze sporo takich osób, jak ja, dowiedziałam się niedawno na I.Zlocie fanów tego pisarza 🙂

Kilka tygodni temu w Księgarni Autorskiej w Złotych Tarasach zostało zorganizowane spotkanie, gdzie fani, a właściwie głównie fanki, bo panów można było policzyć na jednej ręce, pióra Schmitta mogli wymienić się swoimi poglądami na temat książek jak i samej osoby pisarza. Nie mogłam przegapić takiej okazji. W końcu sama uważam się za jedną z największych fanek Schmitta i mam wszystkie jego książki, a każdą nowość kupuję zaraz po premierze.

Na zlocie rozmawialiśmy o najnowszej książce pisarza wydanej w Polsce – Zazdrośnice (recenzja tu). Wymienialiśmy się opiniami, tym, co nas najbardziej przyciąga do książek Schmitta, opowiadaliśmy jak zaczęła się nasza przygoda z tym pisarzem. Niektóre osoby miały okazję spotkać Schmitta osobiście i zamienić z nim kilka słów. Sama miałam nadzieję zdobyć jego podpis na zeszłorocznych Warszawskich Targach Książki, ale długość kolejki mnie pokonała.

11235805_233835136965122_1925965815456571601_n

Przyznam, że sama księgarnia bardzo mnie zauroczyła. Fantastyczny, przytulny wystrój sprawiał, że nie chciało się stamtąd wychodzić, a już na pewno nie bez co najmniej 10 nowych książek do własnej biblioteczki 😉

600266_233836643631638_3435486979594076929_n

Nie wiem, jak nazywał się pan prowadzący spotkanie, ale był przesympatyczny i świetnie sobie poradził. Swoim pozytywnym nastawieniem i poczuciem humoru wprowadził nas wszystkich w miłą atmosferę spotkania ludzi, którzy podzielają tę samą pasję.

1502508_233836923631610_2480192306925255460_n

Część z Was może nie wiedzieć – jestem niesłysząca. Na zlot fanów zabrałam swojego M., który całe spotkanie dla mnie starał się tłumaczyć na język migowy. Często spotykam się z dziwnymi reakcjami, ale prowadzący zlot bardzo miło mnie zaskoczył. Nie tylko podziękował M. za pomaganie mi i umożliwienie udziału w spotkaniu, ale także nie pominął mnie w dyskusji i ja także mogłam opowiedzieć, za co pokochałam książki Schmitta.

To było fantastyczne doświadczenie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odbędzie się takie spotkanie, tym razem jednak może już z samym pisarzem 🙂

*zdjęcia nie są mojego autorstwa; pochodzą z wydarzenia na Facebook’u ‚Pierwszy Zlot Fanów Erica-Emmanuela Schmitta’

Tagi:
Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Anna

    Super sprawa taki zlot 🙂 Na pewno miło spędziliście czas. I super, że prowadzący był sympatyczny i zachował się w stosunku do Ciebie z klasą a M. mógł bez przeszkód tłumaczyć (bo domyślam się, że to on siedzi na lewo od prowadzącego, na ostatnim zdjęciu? :)) A ta księgarnia wygląda bardzo przytulnie, aż dziw, że znajduje się w Złotych Tarasach! Na początku nie doczytałam dokładnie gdzie się znajduje, i wracałam się na początek wpisu, bo myślałam, że to może jakaś mała księgarenka, ulokowana gdzieś w jakiejś uliczce :):):)

    • Anna

      W ZT jestem raz na ruski rok i nie wiedziałam, że jest tam jeszcze jakaś księgarnia oprócz Empiku 🙂

      • Tak tak, ten elegancik na lewo to mój M. 🙂 Księgarnia jest fantastyczna, a powstała dosyć niedawno, bo kilka miesięcy temu. Jest na poziomie -1 🙂 Dużo fajniejsza niż empik 😉

  • Pingback: #aboutme: 15 książkowych faktów o mnie()