Grudzień to miesiąc, w którym wydawnictwa zaczynają myśleć już intensywnie o nowym roku, dlatego ciekawych premier w tych ostatnich 31 dniach jest garstka. Tym razem więc, zamiast zapowiedzi wydawniczych, opowiem wam o moich planach czytelniczych na tę końcówkę roku.

Nigdy nie dopasowywałam książek tematycznie do okazji, świąt itp., ale w ubiegłym roku po raz pierwszy udało mi się przeczytać w grudniu kilka powieści w bożonarodzeniowym klimacie, było ich bodajże 4 lub 5. Tak bardzo mi się to spodobało, że teraz postanowiłam poświęcić na podobne lektury cały miesiąc. Od dawna mam problemy z poczuciem świątecznego klimatu, z roku na rok jest coraz gorzej, dlaczego by więc sobie nie pomóc? Dodatkowo chciałabym nieco wyluzować, czytać bez pośpiechu i świąteczne lektury przeplatać świątecznymi filmami. Co z tego wyjdzie, zobaczymy, ale już teraz czuję, że tegoroczny grudzień będzie magiczny.

W mojej biblioteczce, przy premierach październikowych i listopadowych, odłożyłam już kilka świąteczno-zimowych książek, ale nie zamierzam poprzestawać na papierze. Od dwóch miesięcy testuję abonament Legimi i z pełną premedytacją zamierzam wykorzystać go w grudniu. Pierwsza część tego wpisu to tytuły papierowe, po które na pewno sięgnę, druga zaś to ebooki, które mam na Legimi i będę czytać je w drugiej kolejności. Pobrałam sobie ich solidny zapas, ale nie nastawiam się z góry na to, że przeczytam je wszystkie. Gotowi?


GRUDZIEŃ PAPIEROWY


Już w zeszłym roku patrzyłam tęsknie na zbiór świąteczno-zimowych opowiadań wydanych przez Filię, ale nie zdecydowałam się na zakup. Teraz, dzięki współpracy z wydawnictwem, «Zakochanego Zakopanego» nie mogłam sobie odpuścić i jak tylko zobaczyłam książkę w zapowiedziach na ich stronie, od razu dałam znać, że chcę, i to bardzo. Najbardziej interesują mnie opowiadania Magdaleny Witkiewicz i Magdy Stachuli – jestem ciekawa, jak ta druga Magda, znana z thrillerów, poradziła sobie z taką obyczajowo-romantyczną historią.

W przypadku kolejnego tytułu, «Okruchów dobra» Justyny Bednarek Jagny Kaczanowskiej, nie będę ukrywać, że kupiła mnie piękna okładka. Widziałam już przewijającą się na bookstagramie serię «Ogród Zuzanny» tych autorek, ale nie miałam okazji czytać, więc nie mam pojęcia, czego się spodziewać.

Numer 3 to świąteczna opowieść od Richarda Paula Evansa. Okazuje się, że «Tajemnica pod jemiołą» to trzeci tom świątecznej serii, a ja nie czytałam dwóch poprzednich. Mam jednak cichą nadzieję, że nie są ze sobą jakoś specjalnie powiązane. Wydawnictwo Znak Literanova twierdzi, że Evans to mistrz świątecznych historii, zobaczymy, czy mają rację.

W zeszłym roku otrzymałam drobny prezent od Wydawnictwa Kobiecego w postaci «Świątecznego marzenia» Amandy Prowse. Nie wyrobiłam się z lekturą w grudniu, więc przełożyłam ją na ten rok.  Nie mam pojęcia czego się spodziewać, bo nie czytałam nic tej autorki.

Nad «Dynią i jemiołą» Anety Jadowskiej zastanawiałam się przy przeglądaniu listopadowych premier, ale ostatecznie nie dodałam jej do swojej listy, bo książka związana jest z serią, której nie czytałam. Wyszło jednak tak, że ten zbiór opowiadań dostałam od Wydawnictwa SQN w niespodziewanym prezencie, a skoro dostałam, to jednak chciałabym przeczytać. Może po lekturze skuszę się na sięgnięcie po serię o Nikicie, kto wie?

A na koniec papierowych książek tytuł, którego nie ma na głównym zdjęciu, bo dostałam go zaraz po zrobieniu fotki, a na tę powieść zdecydowanie czekałam najbardziej. Mowa o «Bożym Narodzeniu w Lost River» Fannie Flagg. Po «Całe miasto o tym mówi» absolutnie zakochałam się w twórczości tej pisarki i bardzo się cieszę, że Wydawnictwo Literackie wznowiło jej świąteczną historię. Mam nadzieję, że będzie co najmniej tak cudowna, jak dzieje mieszkańców Elmwood Springs


GRUDZIEŃ EBOOKOWY


świąteczne książki

Absolutnym mistrzem w wydawaniu świątecznych powieści obyczajowych jest wydawnictwo Czwarta Strona. Większość ebooków w tych klimatach na moich legimowych półkach to właśnie tytuły od nich. Na pierwszy plan idą dwie książki Gabrieli Gargaś, ubiegłoroczny «Wieczór taki jak ten» i tegoroczna «Magia grudniowej nocy». Te okładki tak mnie czarują, że chyba w końcu im ulegnę.

Potem, również od Czwartej Strony, zapisałam sobie trzy książki Natalii Sońskiej«Uwierz w miłość Calineczko», «Obudź się Kopciuszku» «Zakochaj się Julio». Same te tytuły są takie słodkie, że do lektury nie potrzeba żadnych ciastek, ani miodu do herbaty.

świąteczne książki

Przejdźmy dalej, Czwarta Strona nie odpuszcza tak łatwo. Na półkach zapisałam sobie jeszcze dwie książki Joanny Szarańskiej«Cztery płatki śniegu» «Anioł na śniegu», jedną Agnieszki Olejnik – «Randka pod jemiołą» – i jedną Agaty Przybyłek – «Siedem cudów».

świąteczne książki

Jeśli chodzi o inne wydawnictwa, do mojego legimowego koszyka wpadło jeszcze młodzieżowe «12 dni świąt Dasha i Lily» Rachel Cohn Davida Levithana, które pamiętam z zeszłorocznego okresu świątecznego na bookstagramie. Do tego kolejna świąteczna nowość od Wydawnictwo W.A.B., «Dwanaście życzeń» Karoliny Głogowskiej Katarzyny Troszczyńskiej, która jednak nie kusi mnie jakoś specjalnie, ale mimo to ją sobie zapisałam. A na koniec prawdziwa perełka, książka autorki «Małych kobietek», Luisy May Alcott – «Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści». Absolutnie muszę ją przeczytać, bo «Małe kobietki» kocham całym sercem.

I to by było chyba tyle. Być może wpadnie mi coś jeszcze na Legimi, ale już teraz na brak świątecznych lektur nie mogę narzekać. Dajcie znać, czy planujecie sięgnąć po któryś z wymienionych przeze mnie tytułów 🙂 

– Marta