Znacie to uczucie, kiedy mówicie, że jakiś temat w literaturze was męczy i nie zamierzacie więcej po niego sięgać, a potem i tak to naginacie, no bo ten opis jest taki ciekawy! Ja mam tak ciągle.

Mogę sobie mówić, że będę unikać w literaturze tematu II wojny światowej, że mnie za bardzo przytłacza, że nie chcę już się nim dołować, ale czasem wychodzi na to, że to tylko takie gadanie. Sami zobaczcie. Co mnie podkusiło, żeby sięgać po książkę, która już swoim tytułem sugeruje, gdzie autor zamierza zabrać czytelnika?

Nowe oblicze Maxa Czornyja?

To moja druga książka tego autora, więc nie powiem wam, czy i ewentualnie jak bardzo jest inna, niż jego poprzednie powieści, ale jestem prawie pewna, że «Córka nazisty» to historia, której po Czornyju raczej nikt się nie spodziewał. Pisarz kojarzy się raczej ze współczesnymi kryminałami niż z prawie obyczajówką. Piszę prawie, bo po opisie spodziewałam się nieco innej historii, a dostałam thriller, więc już zdecydowanie bardziej w typie twórczości Czornyja. Thriller, i to całkiem niezły, bo autorowi po raz drugi udało się mnie wywieźć w pole.

Córka nazisty - Max Czornyj

Córka nazisty i gen zła

Czornyj w swojej nowej powieści wykorzystuje wątek dzieci zbrodniarzy wojennych i rzekomy gen zła, który ma odpowiadać za to, że „jacy rodzice, takie dzieci”. Greta, główna bohaterka książki, jest starszą kobietą, która nie potrafi sobie poradzić z tym, że jej ojciec był oficerem SS. Od lat uczęszcza na terapię i chociaż widać poprawę, kobieta wciąż uważa, że ma w sobie gen zła i że zbrodnie jej ojca przeszły właśnie na nią. Poznajemy historię Grety i jej ojca, a także pewnej więźniarki, której pamiętnik wpada w ręce starszej kobiety. Muszę przyznać, że chociaż miałam problem z tym, że zostałam wrzucona w okres II wojny światowej (myślałam, że wątek genu zła będzie trzymał się współczesności), Czornyj przedstawił go tak, całą fabułę skonstruował tak, że da się to przeżyć. Są bardzo nieprzyjemne fragmenty, aż zbyt dokładnie opisane, ale zawsze można je pominąć, a ostatecznie książka nie wnika aż tak bardzo w wojenne szczegóły.

Znów udało się mnie zaskoczyć

Mniej więcej w połowie książki wiedziałam, że ocenię ją pozytywnie, bo każdy kolejny rozdział budował coraz lepiej napięcie, a przez to powieść coraz mocniej mnie wciągała i coraz bardziej intrygowała, co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów i jak zakończą. Jednak zupełnie nie spodziewałam się TAKIEGO zakończenia. Bardzo mi się ono podobało, sprawiło, że na chwilę mnie zamurowało, a w głowie przyklasnęłam autorowi, że znów udało mu się mnie tak pozytywnie zaskoczyć. I chociaż dostałam historię zupełnie inną niż ta, której się spodziewałam, Czornyj mnie nie zawiódł.

Córka nazisty - Max Czornyj

Podsumowując

«Córka nazisty» to ciekawy thriller z dobrze poprowadzoną historią i ze świetnym zakończeniem. Czornyj umiejętnie stopniuje napięcie, aby na końcu odpalić przed czytelnikiem bombę w postaci świetnego zakończenia. I chociaż wątek genu zła nie był tym, czego się spodziewałam, powieść zdecydowanie uznaję za udaną.

Werdykt: TO READ

*wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Filia