Pisałam wam już o mojej ostatniej fascynacji kosmosem. Książka Jacka Chenga to zdecydowanie nie literatura popularnonaukowa, ale tytuł i okładka przyciągnęły moją uwagę bez problemu. A kiedy przeczytałam opis fabuły, wiedziałam, że to lektura dla mnie.

Czy to kolejny «Cudowny chłopak»

Historia Alexa zapowiadała się na podobnie wzruszającą i piękną jak ta Auggiego z «Cudownego chłopaka». Wiem, że nie raz już się przejechałam na oczekiwaniach co do danej książki (na ten temat jest np. TEN wpis), ale byłam na 99% przekonana, że Jack Cheng stworzył dobrego klina na kaca po powieści R.J. Palacio. Czy tym razem moje przypuszczenia się sprawdziły?

Kilka słów o fabule

Alex ma 11 lat, psa o imieniu Carl Sagan i jedno marzenie. Chce być jak jego idol i również przesłać wiadomość kosmitom, tyle że zamiast Złotych Płyt wybiera Złotego iPoda. Wyruszając do Nowego Meksyku na zlot SHARF z planem wystrzelenia własnej rakiety, chłopiec nie przypuszcza, że jego życie zmieni się zupełnie. Pozna nowych przyjaciół i wyruszy w podróż na spotkanie swojego ojca, którego stracił będąc dzieckiem. A to dopiero początek.

Oddajmy głos głównemu bohaterowi

Nie mam sławnej kobiecej intuicji, ale tym razem ta moja, mocno wybrakowana, zdecydowanie mnie nie zawiodła. Historia Alexa nie jest ani trochę podobna do historii Auggiego, ale jest równie piękna i mądra. Jack Cheng w «Do zobaczenia w kosmosie» głos oddał właśnie 11-letniemu chłopcu, co moim zdaniem jest fantastycznym zabiegiem. Alex próbuje być dzielny, stara zachowywać się jak dorosły, być odpowiedzialnym, czego wymaga od niego ciężka sytuacja w domu. Jednocześnie wyraźnie czuć, że wciąż jest jeszcze dzieckiem, że niektóre rzeczy go przytłaczają, wielu rzeczy nie rozumie lub odbiera je dosłownie, co prowadzi do zabawnych, ale i krępujących sytuacji.   

Pogadajmy z kosmitami

Jack Cheng opowiedział historię chłopca, który nagle zostaje zmuszony do pełnienia roli głowy rodziny. Porusza temat choroby, śmierci, poszukiwania rodzica, którego nigdy nie było, a mimo to go brakuje. Podoba mi się nie tylko już wspomniane oddanie głosu Alexowi jako narratorowi, ale również sposób, w jaki opowiada on swoją historię. Każdy rozdział to notatka nagrana na iPoda z myślą o kosmitach, którzy nie mieliby sprzętu, aby odtworzyć Złote Płyty Carla Sagana. Chłopiec, zafascynowany kosmosem, pragnie przybliżyć Obcym przeróżne rzeczy, uczucia, sytuacje występujące na Ziemi. Te nagrania okazują się być jednocześnie pamiętnikiem Alexa, utrwalając ważne wydarzenia, które właśnie dzieją się w jego życiu.

Podsumowanie i dla kogo jest ta książka

Jak już wspominałam, byłam przekonana, że «Do zobaczenia w kosmosie» okaże się idealnym pocieszeniem na tęsknotę za «Cudownym chłopakiem» i miałam rację. To równie mądra, czasem zabawna, bardzo często wzruszająca opowieść o radzeniu sobie z małymi i większymi dramatami w życiu, o sile miłości, o istocie rodziny i przyjaciół. Jack Cheng kładzie nacisk na inne dziecięce dramaty, ale równie ważne i warte uwagi. Wspaniale czytało mi się tę powieść i ogromnie ją wam polecam. Tak jak w przypadku dzieła R.J. Palacio, jest to lektura zarówno dla małych, jak i dorosłych czytelników.

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu YA!

 

NA SKRÓTY

Zabierając się do lektury «Do zobaczenia w kosmosie» miałam przeczucie, że powieść Jacka Chenga będzie równie piękna co «Cudowny chłopak» R.J. Palacio i nie myliłam się. Historia 11-letniego Alexa zostaje opowiedziana za pomocą notatek głosowych nagranych na iPoda, którego chłopiec planuje wysłać w kosmos, umożliwiając tym kosmitom lepsze poznanie życie mieszkańców Ziemi. To przepiękna, wzruszająca, ale również zabawna opowieść. Alex ma inne problemy niż Auggie, ale jego historia równie mocno chwyta za serce. Polecam!