Ile ja się głowiłam nad tematem kolejnego urodzinowego wpisu. Były już najlepsze książki, jakie przeczytałam w życiu, była lista rzeczy, które chciałabym zrobić przed śmiercią, a także Q&A z waszymi pytaniami z Instagrama. Czyżby skończyły mi się pomysły?

Niespodziewanie z ratunkiem przyszła Ola z Instagrama @kolorolka, która w jednym z postów napisała, że książki na swoich półkach mogłaby układać według poleceń kilku wymienionych bookstagramowiczek (w tym mnie! co za radość!). Toż to idealny temat na wpis urodzinowy! Postanowiłam go wykorzystać i napisać krótko o 28 książkach przeczytanych w ostatnich latach, które na takiej półce czy to w księgarni, czy to właśnie waszej biblioteczki, mogłyby się znaleźć.

Gdybyście chcieli zajrzeć do poprzednich urodzinowych wpisów, poniżej szybki przegląd i linki bezpośrednio do nich:

A teraz przechodzimy do tematu głównego. Oto 28 książek, które znalazłyby się na półce księgarni pod hasłem Poleca Marta z Bibliofilem być. To będzie kompletny misz masz idealnie odzwierciedlający moje eklektyczne upodobania literackie, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

1. «Ogród małych kroków» Abbi Waxman, tł. Martyna Tomczak

Powieść obyczajowa z 2017 roku, na której znajdziecie mojego blurba. To historia o radzeniu sobie z żałobą i z przykrością muszę stwierdzić, że niewiele pamiętam na temat fabuły, ale kiedy patrzę na okładkę tej książki, przypomina mi się, jak ciepła to była historia, jak wspaniale rozgrzała mi serce i jak po przeczytaniu ostatniej strony bardzo żałowałam, że to już koniec. To taka książka, którą aż chce się przytulić, idealna, kiedy macie gorszy dzień i potrzebujecie pokrzepiającej historii.

2. «Małe kobietki» Louisa May Alcott, tł. Anna Bańkowska (zobacz)

Uwielbiam tę książkę i uwielbiam siostry March. Nie przeszkadza mi moralizatorski ton, uważam wręcz, że autorka w ciekawy sposób przekazuje młodym czytelniczkom ważne nauki. To jedna z nielicznych książek, które czytałam więcej niż raz i myślę, że kiedyś sięgnę po nią ponownie, bo rozczula mnie bliskość sióstr, ich wzajemna troska o siebie i to ciepło domowe XIX-wiecznego amerykańskiego domu.

3. «Jak hodować i karmić domową czarną dziurę» Michelle Cuevas, tł. Anna Nowak

Świetna książka z kategorii literatura dziecięca, w której autorka porusza temat radzenia sobie ze śmiercią rodzica. Jest kosmos, a do tego ciężki temat przeplata się z humorystycznymi sytuacjami, więc można się wzruszyć, a potem śmiać, zanim znów pojawi się gula w gardle. Wspaniały i bardzo mądry tytuł.

Fale - AJ Dungo

4. «Fale» AJ Dungo, tł. Marcin Wróbel

Nie przeczytałam w swoim życiu zbyt wielu powieści graficznych, ale nawet gdybym miała przeczytać tylko jedną i trafiła właśnie na «Fale», czułabym się w pełni zadowolona. To przepiękny autobiograficzny komiks, w którym autor opowiada o swojej dziewczynie chorej na raka oraz o tym, co ich połączyło – surfing. Swoją historię przeplata z historią tego sportu, co sprawia, że komiks jest podwójnie ciekawy, do tego ma wspaniałą kreskę i kolorystykę. To zdecydowanie moja ulubiona powieść graficzna.

5. «Jeździec miedziany» Paullina Simons, tł. Jan Kraśko

Co ta książka zrobiła ze mną w zeszłym roku! Przez kilka miesięcy nie mogłam przestać o niej myśleć, dostałam też małej obsesji na punkcie Leningradu i wciąż marzę o tym, żeby kiedyś do współczesnego Petersburga zawitać. Tyle emocji, tyle bólu i rozpaczy, tak barwne opisy, że dosłownie czujesz, że jesteś w środku akcji.

6. «Kobieta ze szkła» Caroline Lea, tł. Łukasz Małecki

Lea zabiera nas na dziką i surową XVII-wieczną Islandię. Fascynującą i przerażającą jednocześnie. Jeśli lubicie czytać o tym kraju, jeśli interesują was skandynawskie wierzenia, myślę, że ta książka wam się spodoba. Mnie w jakiś sposób zaczarowała.

Kobieta ze szkła - Caroline Lea

7. «Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary» Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga

Bardzo lubię czytać reportaże na temat różnych sekt. Ten autorstwa Wrighta na temat scjentologii robi niesamowite wrażenie, zwłaszcza jak się przeczyta posłowie. Kawał dobrej roboty, mnóstwo ciekawych i jednocześnie przerażających informacji.

8. «Moja Lady Jane» Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows, tł. Maciej Pawlak

Alternatywna historia Jane Grey, która była królową Anglii przez 9 dni. Jest tak absurdalna, że aż zabawna i urocza. Historia idealna dla książkoholików, którzy lubią czytać o innych książkoholikach. W końcu w książce Jane w podróż poślubną zabiera ze sobą… stos książek do przeczytania. To jeden z moich patronatów i szczerze go uwielbiam, aż mam ochotę przeczytać tę powieść jeszcze raz!

9. «Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie» Jorge Cham, Daniel Whiteson, tł. Michał Romanek

Książka opowiada o kosmosie na podstawie tego, czego o nim nie wiemy. Genialne wprowadzenie do astrofizyki, bardzo zabawne i napisane w tak przystępny sposób, że gdyby tak wyglądały podręczniki szkolne, dzieciaki dużo chętniej by do nich zaglądały i się z nich uczyły. To jedna z moim ulubionych kosmicznych książek.

10. «Żona podróżnika w czasie» Audrey Niffenegger, tł. Katarzyna Malita

Powieść była też wydana pod tytułami «Zaklęci w czasie» i «Miłość ponad czasem. Historia inna niż wszystkie». W księgarni raczej jej nie dostaniecie, ale może w antykwariacie uda wam się na nią trafić? Mam problem z motywem podróży w czasie w literaturze, ale książka Niffenegger zrobiła na mnie ogromnie wrażenie, rozkochała w sobie i złamała serce. Autorka stworzyła piękną i niebanalną historię miłosną i to kolejny mój ubiegłoroczny hit, o którym długo nie mogłam zapomnieć.

11. «Geekerella» Ashley Poston, tł. Agnieszka Brodzik (zobacz)

Retelling klasycznego Kopciuszka. Ta historia była tak urocza, że podczas lektury czułam się jak za nastoletnich czasów, kiedy oglądało się wszystkie młodzieżowe filmy z Hillary Duff, Lindsay Lohan, siostrami Olsen i Amandą Bynes. Coraz rzadziej sięgam po młodzieżówki, ale Ashley Poston sprawiła, że na wieść o premierach jej kolejnych książek piszczę z radości dosłownie jak nastolatka.

12. «Pamiętnik księgarza» Shaun Bythell, tł. Dorota Malina

Jeśli myślicie, że prowadzenie księgarni czy antykwariatu to takie romantyczne zajęcie, Bythell swoją książką sprowadzi was na ziemię. Autor opisuje różne dni pracy, nie ukrywa problemów, szczerze pisze o trudnych klientach i swoim braku cierpliwości do nich, ale są też historie piękne i wzruszające. No i znajdziecie tu trochę zgorzkniałego humoru, co moim zdaniem jest jak najbardziej plusem.

Pamiętnik księgarza - Shaun Byhthell

13. «Mój dziadek był drzewem czereśniowym» Angela Nanetti, tł. Jarosław Mikołajewski, Magdalena Mikołajewska

Kilkuletni chłopiec opowiada nam historię swoich dziadków: babci Felicji i dziadka Oktawiana i robi to w sposób niezwykle wzruszający. Jest tu tyle miłości i tyle czystego piękna, że nawet wesołe momenty powodowały u mnie wzruszenie. Ta książka pozwala też zwrócić uwagę na to, że dzieci są świadome naprawdę wielu rzeczy i nie należy ignorować ich uczuć i myśli.

14. «Współlokatorzy» Beth O’Leary, tł. Robert Waliś

Jedna z najlepszych komedii romantycznych, jakie czytałam. I faktycznie ma w sobie elementy obu członów nazwy kategorii – jest i zabawna, ale w takim przyjemny sposób, nie głupkowaty, jak to najczęściej bywa, i jak najbardziej romantyczna, a do tego urocza. Świetnie spędziłam czas przy tej książce i myślę, że kiedyś ponownie po nią sięgnę. Może jak będę miała gorszy dzień i jedynym ratunkiem będzie dobra, niewymagająca myślenia i relaksująca lektura?

15. «Nieziemskie wyzwanie. Rok w kosmosie, życie pełne odkryć» Scott Kelly, tł. Marek Fedyszak, Violetta Dobosz

Uwielbiam biografie astronautów, a historia Kelly’ego zrobiła na mnie ogromne wrażenie i jest jedną z moich ulubionych. Scott nie miał łatwego dzieciństwa, nie był też grzecznym dzieckiem, które od najmłodszych lat wie, co chce robić w życiu i wytrwale do tego dąży. Jego historia może pomóc zwłaszcza tym, którzy powoli wchodzą w dorosłość a nadal nie wiedzą, czym chcą się zajmować. Kelly pokazuje, że to nie koniec świata. Do tego jest jednym z nielicznych astronautów, którzy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej spędzili aż rok!

16. «Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko» Tom Phillips, tł. Maria Gębicka-Frąc

Ta książka wkurza. Wkurza ludzką głupotą i tym, jak bardzo nie umiemy uczyć się na własnych błędach. Phillips przedstawia historie tego, jak ludzie chcą dostosowywać do siebie planetę, nie patrząc na to, jak ich działania na nią wpływają, jak ważniejsze są pieniądze, niż życie innych, jak głupie pomysły potrafią wiele zepsuć, ale zamiast brać z nich nauczkę na przyszłość, my dalej robimy to, co robimy. Bardzo ważna książka, do tego świetnie napisana.

17. «Saga rodziny Neshov» Anne B. Ragde, tł. Ewa M. Bilińska

Pięciotomowa seria, której klimat zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest taki surowy, specyficzny, a bohaterowie to prawdziwe perełki. Jest tu m.in. właściciel zakładu pogrzebowego czy para homoseksualistów, a także hodowca świń ledwo wiążący koniec z końcem. Mam ogromną nadzieję, że autorka napisze kolejne tomy, bo jak nie przepadam za seriami, tak z rodziną Neshov ciężko jest się rozstać.

18. «Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym» Olivia Koski, Jana Grcevich, tł. Bartłomiej Zborski

Świetna książka z pokrętny sposób przybliżająca nam Układ Słoneczny. Autorki zabierają nas w podróż po kolejnych planetach i opowiadają, czego kosmiczni turyści mogliby się spodziewać, jak wyglądałyby ich wakacje, w jakich warunkach przyszłoby im „wypoczywać” i „zwiedzać”. Do tego nieziemsko piękne grafiki, którymi mogłabym wytapetować ściany. To książka zarówno dla młodszych czytelników, jak i starszych.

Kobiety Donalda Trumpa - Nina Burleigh

19. «Kobiety Donalda Trumpa» Nina Burleigh, tł. Maciej Lorenc

Zupełnie nie spodziewałam się, jak bardzo wciągnie mnie ta książka. Praktycznie nie czytam książek na temat polityków, ale po tę sięgnęłam, bo zaciekawił mnie opis. No i wiadomo jakim człowiekiem jest Trump. Świetnie napisany reportaż, z którego można się dużo dowiedzieć i od którego naprawdę ciężko się oderwać.

20. «Nasze dusze nocą» Kent Haruf, tł. Hanna Pasierska

Mała, dosyć cienka powieść o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno i że starość nie powinna z niej wykluczać. Świetnie napisana historia, która łapie za serce, ale sprawie też, że inaczej spojrzymy na starszych samotnych ludzi.

21. «Sofia albo początek wszystkich historii» Rafik Schami, tł. Elżbieta Zarych

Schami pokazuje nam w swoich książkach Syrię, jakiej już nigdy nie zobaczymy. Piękną i fascynującą, ale z podwalinami tego, co dzieje się w niej obecnie. W tym tytule dodatkowo porusza temat emigracji i tęsknoty za ojczyzną, nawet jeśli ta nie chce cię z powrotem, kiedy możesz zaznać od niej tylko prześladowania i przemocy.

Sofia albo początek wszystkich historii - Rafik Schami

22. «Tippi i ja» Sarah Crossan, tł. Małgorzata Glasenapp

Książka dla nieco starszych dzieci, która wyróżnia się nie tylko tematem (opowiada historię bliźniaczek syjamskich), ale także formą (niby proza, a jakby opowiedziana wierszem). Ciekawa forma sprawia, że minimum tekstu przekazuje maksimum treści. To jedna z tych książek, które uczą tolerancji i poruszają temat, którego raczej się nie porusza. Zachwycająca.

23. «Piaskowa Góra» Joanna Bator (zobacz)

Powiedziałabym, że to polska wersja «Stu lat samotności» Marqueza. Bator przenosi nas do czasów PRL-u, a swoją opowieść ciągnie narracyjnym monologiem. Nie znajdziecie tu dialogów, ale m.in. właśnie to sprawia, że ta książka jest wyjątkowa. To i historia, którą w sobie kryje. Prosta, a świetna.

24. «W żywe oczy» JP Delaney, tł. Anna Gralak

To zdecydowanie jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych, jakie czytałam. Fabuła jest poprowadzona tak, że autor co ileś stron daje nam prztyczka w nos, żeby przewrócić wszystko do góry nami. Niesamowicie wciągający i bardzo ciężko było mi się od tej książki oderwać.

W żywe oczy - JP Delaney

25. «Wielka samotność» Kristin Hannah, tł. Anna Zielińska

Słynny «Słowik» nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak właśnie kolejna książka Hannah. Autorka zabiera nas na mroźną Alaskę i opowiada tragiczną historię amerykańskiej rodziny, w której mąż i ojciec ma zespół stresu pourazowego przez udział w walkach w Wietnamie. Jest tu wątek przemocy i toksycznej miłości, od której ciężko się uwolnić.

26. «Małe wielkie rzeczy» Henry Fraser, tł. Joanna Hardukiewicz-Chojnowska

Mała książka, szybka lektura, ale przekaz zostanie z wami na długo. Henry po niefortunnym skoku do wody został sparaliżowany od szyi w dół i musiał nauczyć się żyć na nowo. Jego książka to taki kopniak w pośladki i dowód na to, że nawet po takim doświadczeniu można znaleźć plan na siebie i być szczęśliwym. Polecam wam tę książkę też dlatego, że sama odrobinę rozumiem Henry’ego i pod przekazem jego książki mogę podpisać się rękami i nogami.

27. «Błękit» Maja Lunde, tł. Anna Marciniakówna

Maja Lunde pisze powieści katastroficzne, dystopie, które poruszają realne problemy czekające ludzkość, jeśli się nie opamiętamy. W «Błękicie» porusza temat wyczerpujących się zasobów wody pitnej i przymusowej emigracji na północ nie ludzi z Afryki, nie z Bliskiego Wschodu, ale już z południa Europy. Wątków typowo katastroficznych raczej unikam, ale książki Lunde bardzo lubię.

28. «Dżozef» Jakub Małecki

Mogłabym właściwie wypisać tu wszystkie książki Małeckiego, ale wybrałam ten tytuł, bo moim zdaniem jest najbardziej specyficzny. Autor dzieli się w nim swoim zamiłowaniem do twórczości Josepha Conrada, a mało kto dzisiaj docenia twórczość tego pisania. Jest to też książka nieco pokręcona, ale – tak jak wszystkie pozostałe autora – BARDZO dobra.

Większość książek, o których wspominam w tym wpisie, możecie znaleźć w księgarni internetowej Inverso.pl.

I jak? Znaleźliście coś dla siebie? Mam nadzieję, że wypisaliście sobie choć jeden tytuł, ale szczerze mówią – tu jest tyle fantastycznych książek, że na jednej nie warto poprzestawać 😉 

Do przeczytania!