Jakie książkowe serie młodzieżowe przychodzą wam na myśl jako pierwsze? «Harry Potter»? «Seria Niefortunnych Zdarzeń»? «Opowieści z Narni»? A coś z polskiego podwórka? Pewnie «Jeżycjada» albo «Pan Samochodzik», mam rację?

Trochę dużo pytań, wybaczcie, ale tym krótkim wstępem chciałam przejść do tematu tego wpisu, czyli Felixa, Neta i Niki, trójki bohaterów serii stworzonej przez Rafała Kosika. W moje ręce wpadło ostatnio wszystkie 15 tomów i normalnie zaczęłabym od początku, ale tym razem sięgnęłam najpierw po ostatni tom, zaraz wyjaśnię wam, dlaczego.

«Felix, Net i Nika» lekturą szkolną? Takie lektury mogłabym czytać

«Felix, Net i Nika» przewijali mi się od czasu do czasu na różnych facebookowych grupach i innych stronach jako seria, którą uwielbiają starsze dzieci oraz nastolatkowie. Okazuje się nawet, że pierwszy tom – «Gang Niewidzialnych Ludzi» – został lekturą szkolną właśnie z powodu tego uwielbienia. Będę szczera – okładki zupełnie do mnie nie przemawiają, więc pomijając już to, że za seriami nie przepadam, nie ciągnęło mnie do książek Kosika. Zresztą, to przecież nie mój target, bo ani starszym dzieckiem, ani nastolatką nie jestem już dobre kilka-kilkanaście lat. Ale jeśli spojrzycie na moje konto na Instagramie, łatwo zauważyć, że w tym roku bardzo polubiłam się z literaturą dziecięcą, a to już tym bardziej moim targetem nie jest. Tę moją zajawkę wypatrzyła Paulina z wydawnictwa Powergraph i zaproponowała, że podeślą mi całą serię «Felix, Net i Nika», ale że każdy tom to zamknięta historia, zachęca do zapoznania się najpierw z ostatnim, piętnastym, bo jego tematyka jest bardzo na czasie. I jak tu odmówić?

Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy - Rafał Kosik

«Koniec świata, jaki znamy» – zwykłe sci-fi czy powieść katastroficzna

W 15. tomie Felix, Net i Nika zostają licealistami, do czego nie do końca mogą się przyzwyczaić, bo wszystko przez reformę szkolnictwa i likwidację gimnazjów. Żeby tych problemów nie było zbyt mało, ich szkoła ma nowego dyrektora, który, wiedziony ambicjami, wszystko przewraca do góry nogami. Odnoszę wrażenie, że autor zrobił z tego wątku małą satyrę ze stanu obecnego szkolnictwa i nie będę ukrywać, że bardzo to mi się podobało. Ale! Same przejścia z nowym dyrektorem to za mało, bo na horyzoncie wisi jeszcze sprawa z burzą magnetyczną, która zagraża całej cywilizacji. Jeden moment może pozbawić całą ludzkość prądu, a tym samym m.in. dostępu do internetu i połączeń telefonicznych. I to jest właśnie ten wątek na czasie. Wyobrażacie sobie życie bez możliwości skontaktowania się z kimś poprzez Facebooka albo chociaż zwykłego SMS-a? Brak dostępu do Instagrama i innych mediów społecznościowych, które współcześnie rządzą naszym życiem? Rafał Kosik stawia przed nami świat, w którym pokazuje, co naprawdę jest ważne, gdy tego prądu by zabrakło i do czego mogłaby doprowadzić taka katastrofa (ale i tak robi to w bardzo łagodny sposób).

To, co mole książkowe lubią najbardziej

Piętnasty tom przygód Felixa, Neta i Niki ma w sobie wszystko to, co uwielbiam najbardziej. Przyjaźń trójki bohaterów, o jakiej wielu z nas marzyło za szkolnych czasów; świetny humor, idealnie wpisujący się w mój gust; zabawę słowem i stereotypami, dziwne nazwiska pasujące do bohaterów jak ulał. Do tego lekkostrawne science fiction też jak najbardziej na plus. Podoba mi się, jak nienachalnie autor przemyca w tej książce różne wartości, które choćby podświadomie mogą przeniknąć do młodych umysłów. Felix, Net i Nika są jeszcze dzieciakami, nie są idealni, popełniają błędy, ale cały czas się starają dobrze postępować, nawet w kryzysowych sytuacjach. Takie właśnie powinny być książki dla dzieci i młodzieży: ciekawe, wciągające, zabawne, napisane językiem przemawiającym do młodych czytelników, a także mądre i z przekazem. «Koniec Świata Jaki Znamy» ma w sobie wszystkie te punkty. Świetnie bawiłam się przy tej książce i to z pewnością nie ostatnie moje spotkanie z trójką głównych bohaterów serii Rafała Kosika.

Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy - Rafał Kosik

Podsumowując

Jeśli macie w rodzinie jakichś nastolatków, a nie macie pomysłu na prezent pod choinkę, «Felix, Net i Nika» mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Ja mogę polecić tom piętnasty, ale myślę, że cała reszta serii jest równie świetna.

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Powergraph