in Books

„Eksplozje” – Janusz L. Wiśniewski i in.

at
eksplozje-janusz-l-wisniewski-i-in

“Ekskluzywny literacki podarunek dla wszystkich kobiet.

Takiego pojedynku jeszcze nie było. Autor, który wie, jak mówić o kobietach i ośmiu wrażliwych mężczyzn, którzy weszli z nim w dialog.

Opowiadania Janusza L. Wiśniewskiego i osiem wyjątkowych na nie odpowiedzi. Kontynuacja bestsellerowych «Kulminacji» i tym razem zaskoczy czytelniczki. Przede wszystkim tym, w jaki sposób nowi autorzy przedstawili historie, które znaleźli w opowiadaniach Wiśniewskiego. Te same literackie bohaterki stają się zupełnie innymi osobami, ich sekrety, czasem jedynie zarysowane przez Wiśniewskiego, są pretekstem do ciągu kolejnych zazębiających się historii. Z tej niecodziennej reakcji łańcuchowej zrodziła się opowieść, która przypomina nam, co kiedyś czuliśmy, co nadal przeżywamy i czego ciągle pragniemy.”

 

Dwa lata temu Janusz L. Wiśniewski razem z ośmioma pisarkami wydał «Kulminacje» (recenzja >>TU<<). Tym razem do współpracy zaproszono panów, dzięki czemu z myślą o tegorocznych walentynkach powstała nowa książka – «Eksplozje» – bazująca na tym samym pomyśle co poprzedni tytuł. Osiem opowiadań Wiśniewskiego i osiem interpretacja wg mniej i bardziej znanych polskich pisarzy. Czy panowie wypadli lepiej niż panie?

W «Ekslozjach» znajdziemy znane już utwory Janusza L. Wiśniewskiego, takie jak “Arytmia”, “Anorexia nervosa” czy “Cykle zamknięte”. Historie skupiają się na kobietach i miłości, czyli ulubionych tematach pisarza. Jak zwykle przeplatają się w nich też muzyka klasyczna, fizyka, chemia, rybołówstwo – elementy charakterystyczne dla twórczości autora, związane z jego wykształceniem i zainteresowaniami. Po każdym opowiadaniu Wiśniewskiego następuję jego interpretacja/kontynuacja wg innego pisarza. Wśród nazwisk zaproszonych do projektu znajdziemy m.in. Tomasza Jastruna, Alka Rogozińskiego, Jacka Melchiora czy Pawła Palińskiego.

Muszę przyznać, że panowie całkiem dobrze poradzili sobie z zadaniem. Większość interpretacji bardzo mi się podobała, choć były ze dwie, które mnie wynudziły. Podoba mi się pomysł na to, aby jedną historię pokazać z dwóch różnych punktów widzenia. Czasem była to kontynuacja i przedstawienie dalszych losów głównej bohaterki, czasem zaś panowie wybierali zupełnie inną postać i swoje opowiadanie budowali pod kątek jej punktu widzenia, całkowicie zmieniając tym sens fabuły.

Interpretacje na ogół mają charakter poważny, trzymają podobny ton co pierwowzory, ale jedno się wyróżnia. Alek Rogoziński, jako książę komedii kryminalnej, nieco się wybija, bo i w swoim utworze zastosował pewne wątki humorystyczne. Przyznam, że jego interpretacji byłam ciekawa najbardziej i nie zawiodłam się, zwłaszcza że zakończenie pozostawiło mnie z wielkim znakiem zapamiętania. Choć ten humor wygląda dziwnie na tle poważnej całości, dobrze, że autor mimo wszystko trzymał się swojego stylu.

«Eksplozje» to kalejdoskop uczuć, emocji, skomplikowanych relacji damsko-męskich. Ciekawie jest poznawać jedną historię na dwa różne sposoby. Przed ośmioma pisarzami zostało postawione ciężkie zadanie, ale myślę, że większość sobie z nim poradziła. Jeśli planujecie sięgnąć po tę książkę, a nie znacie jeszcze «Kulminacji», polecam zaopatrzyć się od razu w obydwie.

 

Werdykt: TO READ

* za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Wielka Litera

 

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Kulturalny kogel-mogel

    Jestem ogromnie ciekawa tego „eksperymentu” bo bez wątpienia, jest to bardzo ciekawa forma książki. Zderzenie różnych punktów widzenia, ci same bohaterowie, ale inne historie. 🙂 A spacerując po Empiku zastanawiałam się czy warto kupić, teraz już wiem, że tak 🙂

    • Marta Korytkowska

      To ciekawa, jak teoretycznie jedną historię można pokazać na różne sposoby 🙂