Na tylnej okładce możemy przeczytać: “Dwie kobiety. Dwie różne historie. I jedna tajemnica, która je połączyła.”. I to właściwie wystarczy, aby zainteresować mnie powieścią Gill Paul. A jeśli przeczytacie cały opis, od razu zrozumiecie, że to zdecydowanie moja książka.

Przy wpisach dotyczących książek Jojo Moyes bardzo często wspominam, że uwielbiam charakterystyczny dla niej zabieg, który pisarka wykorzystuje bardzo często w swoich powieściach: dwie historie i przeszłość przeplatająca się z przyszłością. W przypadku «Sekretu Tatiany» dostałam jeszcze carską rodzinę Romanowów, a książki z carskim wątkiem uwielbiam. Jak więc mogłabym przepuścić powieść z pozoru niemal idealną?

Wielka Księżna i carski gwardzista

Gill Paul swoją powieść zaczyna z kopyta. Rok 1914, carska Rosja. Ledwo co dowiadujemy się, że niejaki Dymitr Malama zostaje ranny w bitwie i trafia do Carskiego Sioła, a już zakochuje się w jednej z Wielkich Księżnych, Tatianie Romanowej. Jeśli interesujecie się choć trochę historią, pewnie wiecie, jak tragicznie zakończyły się losy tej ostatniej carskiej dynastii. A co, gdyby jedna z córek Mikołaja II przeżyła? Jak mogłoby wyglądać jej życie? Czy jej niewinny romans z carskim gwardzistą mógłby przerodzić się w coś więcej? Uwielbiam takie domysły i zabawy z historią, więc automatycznie pomysł na wątek Tatiany i Dymitra ogromnie mi się spodobał. Co prawda przyczepiłabym się do samego początku powieści i tego, jak szybko bohaterowie się w sobie zakochali. Zabrakło mi to trochę większego kontaktu z ziemią. A zamiast tego? Druga strona książki i już strzała amora zrobiła swoje.

Kitty, spadek i pradziadek mający rosyjskie korzenie

Drugi wątek to historia rozgrywająca się w czasach współczesnych. Kitty (czyżby inspiracja «Anną Kareniną»?) mieszkająca w Londynie, dowiaduje się o spadku po pradziadku mającym rosyjskimi korzenie. Niespodziewanie otrzymuje sporą sumę pieniędzy i… domek nad jeziorem Akanabee w Stanach Zjednoczonych. Kiedy odkrywa zdradę męża, postanawia wyjechać i na własne oczy przekonać się, jak wygląda odziedziczony majątek. Będąc na miejscu, stara się poznać historię przodka, o którym nigdy nie słyszała. W przypadku tego wątku chyba nie mam zastrzeżeń. Co prawda postać Kitty wydawała mi się zbyt narwana, ale przecież są takie kobiety, które potrafią rzucić wszystko, nie informując nikogo, gdzie się udają.

Dajcie mi biografię Romanowów!

Bardzo podoba mi się, jak dwa wątki wzajemnie się przeplatają i z każdym rozdziałem na jaw wychodzą kolejne fakty, które coraz bardziej zazębiają obie historie. Autorka umiejętnie trzyma czytelników w napięciu i stopniowo odkrywa przed nimi tajemnice, sprawiając, że od «Sekretu Tatiany» ciężko się oderwać. Powieść ma fantastyczny klimat: budzi zachwyt wątkiem miłosny, jednocześnie przejmuje heroiczną postawą jednego z bohaterów i późniejszym tragizmem wydarzeń. Dużym plusem jest to, że autorka wykorzystuje wątek historyczny, który później oczywiście nagina do potrzeb swojej historii. Niemniej, dzięki temu czytelnik po lekturze powieści ma ochotę przybliżyć sobie losy carskiej rodziny, ja także. Gdyby nie to, że mam mnóstwo innych książek na półkach, które czekają na swoją kolej, pewnie już bym czytała jakieś grube tomiszcze na temat Romanowów, bo okazuje się, że właściwie nic o nich nie wiem.

Warto sięgać po «Sekret Tatiany»?

Podsumowując: «Sekret Tatiany» to bardzo dobra powieść z kategorii tych kobiecych. Wątek miłosny jest naprawdę wspaniały i chwycił mnie za serce. Pomysł “a gdyby któreś z dzieci Romanowów przeżyło” uważam za strzał w dziesiątkę i idealny wątek do romansu. Myślę, że książka Gill Paul umili wam jesienne i zimowe wieczory i jak najbardziej ją polecam. Pamiętajcie, że ten tytuł jest w dwóch wersjach okładkowych: druga okładka jest niebieska i bardziej pasuje do historii Tatiany.

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ

Premiera 3 października

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu MANDO

 

NA SKRÓTY

«Sekret Tatiany» Gill Paul to historie dwóch kobiet: Kitty żyjącej w czasach współczesnych i Tatiany Romanowej, której opowieść zaczyna się z początkiem I wojny światowej. Z czasem te historie łączy coraz więcej szczegółów, aż pod koniec na dobre łączą się w jedną całość. Chociaż rzadko sięgam po literaturę kobiecą, Paul przekonała mnie m.in. wątkiem carskiej rodziny, który okazał się być fascynujący. Bardzo podoba mi się, jak autorka próbuje zmienić historię, ukazując własną wizję tego, co stało się z jedną z córek Mikołaja II, kiedy reszta rodziny została zamordowana. Wątek współczesny, chociaż początkowo mniej interesujący, z czasem coraz bardzo mnie fascynował i sprawiał, że ciężko było mi oderwać się od lektury. «Sekret Tatiany» to książka idealna na jesienne i zimowe wieczory.