Co roku w listopadzie wydawnictwo Znak Literanova wypuszcza nową książkę Schmitta i teraz nie było inaczej. Czasem są to rzeczywiście nowości, czasem powrót do starych, jeszcze niewydanych historii.

Niektóre książki ledwie przekraczają sto stron, inne to prawdziwe grubaski. Jako fanka tego pisarza, od kilku lat wyczekuję tego miesiąca z pewną niecierpliwością. Co pojawi się tym razem? Grubsza powieść, cieniutkie opowiadanie, czy raczej zbiór kilku opowiastek? To zawsze loteria.

Miłośnik krótkiej formy

Jeśli jakaś książka Schmitta ma więcej niż 300 stron, aż do sięgnięcia po nią nie wiem, co tym razem zastanę. W przypadku zbioru opowiadań, Wydawnictwo ma tendencję do tworzenia opisu skupiającego się na jednym z nich, tym, od którego wzięto także tytuł książki. Chyba bardzo często w recenzjach dzieł tego pisarza podkreślam, że ukochał on sobie krótką formę, a ja zdecydowanie wolę, gdy tworzy grubsze powieści. Nie dziwcie się więc, że kiedy widzę taką «Zemstę i przebaczenie», która ma tych stron 331, po cichu liczę, że składa się na nie jedna historia. Nie tym razem. Ale wcale nie jest źle.

 

Cztery opowiadania, jeden wspólny motyw

Nowa książka Schmitta to zbiór czterech opowiadań. Najczęściej w takich zbiorach te teksty nie mają ze sobą wiele wspólnego, ale nie tym razem. W «Zemście i przebaczeniu» wszystkie oscylują wokół tytułowego wątku. Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło. Po nieco trudnych tematach w swoich dwóch poprzednich książkach, sięga po wcale nie lżejszy, ale na pewno łatwiej strawny i odpowiadający większej liczbie czytelników. Przebaczenie jest motywem dosyć neutralnym, nie tak, jak wiara i religia. Autor poruszył bardzo ciekawy wątek, który podczas czytania tych czterech historii daje sporo do myślenia.

Zemsta i przebaczenie - Eric Emmanuel Schmitt

Przebaczyć czy się zemścić?

Cztery opowiadania, cztery różne historie. Mamy relację sióstr bliźniaczek, miłość do dziecka, próbę wybaczenia zbrodni niewybaczalnej i wreszcie wpływ wojny na nasze poczynania. Każde opowiadanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jestem wielką fanką bohaterów tworzonych przez Schmitta i tego, jak przedstawia ich skomplikowane uczucia i emocje. Jego teksty prawie zawsze mnie porywają i zachwycają, teraz było nie inaczej. Autor bardzo ciekawie przedstawił motyw przebaczenia, w trakcie lektury nie da się nie zastanawiać, czy my w podobnej sytuacji bylibyśmy w stanie przebaczyć? Czy zemsta jest jakimś wyjściem?

Autor nie tylko «Oskara i pani Róży»

Chociaż wolę Schmitta w dłuższym wydaniu, czytanie «Zemsty i przebaczenia» było prawdziwą ucztą. Jak zawsze zachwycił mnie język, jakim posługuje się autor (ponownie ukłony w stronę tłumacza Łukasza Müllera), oraz pomysł na fabułę czterech tak różnych historii. Bardzo ciekawy jest też motyw, który je łączy – to temat zdecydowanie na czasie. Jeśli znacie autora tylko z «Oskara i pani Róży», bardzo polecam wam sięgnąć po jego najnowszą książkę, aby trochę lepiej poznać jego twórczość.

 

Werdykt:Bibliofilem być recenzje książek TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

 

NA SKRÓTY

«Zemsta i przebaczenie», najnowsza książka Erica-Emmanuela Schmitta, to zbiór czterech opowiadań, które łączy wspólny, tytułowy motyw. Autor jak zwykle zaskakuje pięknym językiem, barwnymi bohaterami i historiami, od których ciężko się oderwać. Chociaż nie jestem fanką krótkiej formy i Schmitta też wolę w wydaniu nieco grubszych powieści, jego nowe dzieło ogromnie przypadło mi do gustu. Bardzo ciekawie porusza temat przebaczenia, zdecydowanie aktualny w dzisiejszych czasach. Polecam!