Ta książka trafiła do mnie zupełnie przypadkowo. Nie widziałam jej nigdzie w księgarni ani na listach bestsellerów, a jednak jest to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałam do tej pory.

Rafik Schami w swojej powieści próbował przedstawić wszystkie rodzaje zakazanej miłości w Arabii. „Ciemna strona miłości” to losy dwóch zwaśnionych rodów syryjskich: Musztaków i Szahinów, a na ich tle historie miłosne, które często kończyły się tragicznie. Rozdział po rozdziale poznajemy kolejnych członków klanów oraz ich przyjaciół, ich wzajemne związki, dorastanie, odkrywanie własnej seksualności, ich stosunek do religii i wiary oraz do polityki. Schami opisuje najważniejsze elementy kultury arabskiej wykorzystując wątki obyczajowe, polityczne, miłosne, porusza też ważny temat tzw zabójstw honorowych. W historii zwaśnionych rodów stara się ukazać prawdziwą Syrię – piękną, ale i niepokojącą. Syrię, w której honor mężczyzny ważniejszy jest niż szczęście jego żony, w której prawdziwa miłość najczęściej stawiana jest niżej niż korzystne zawarcie związku małżeńskiego przez dwoje nielubiących się ludzi; państwo arabskie, w którym za bycie zakochanym w niewłaściwej osobie można zostać zamordowanym w biały dzień na ulicy przez swojego brata czy stryja.

Schami pisał tę powieść 40 lat. Z każdym kolejnym rozdziałem „Ciemna strona miłości” budzi coraz większy podziw ogromem pracy, którą włożył w nią pisarz. Historia oparta na prawdziwym konflikcie klanów Musztaków i Szahinów jest dopracowana w każdym najdrobniejszym detalu. „Ciemna strona miłości” to powieść pełna baśniowego uroku kultury arabskiej, tak egzotycznej dla europejskiego czytelnika. Książka idealna dla osób lubiących rodzinne sagi i egzotyczne kraje.

Cieszę się ogromnie, że książka Schamiego do mnie trafiła, gdyż jej czytanie było fantastycznie spędzonym czasem. Oprócz samej wartości literackiej pod względem opowieści i stylu, wspaniale opisuje kulturę Syryjczyków (głównie chrześcijan) i rząd tego kraju, powoli doprowadzający państwo do obecnej tragedii. Powieść momentami mnie rozśmieszała, by za chwilę wprowadzić w zadumę. Ciemna strona miłości to niezwykłe dzieło, które jeszcze długo będę miała w głowie.

 

Werdykt: TO READ!!!