in Films

„Chappie”

at

Ogłaszam krótką przerwę na film 😉 Słyszeliście o „Chappiem”? Koniecznie zajrzyjcie do dalszej części wpisu 🙂
chappie„W niedalekiej przyszłości z przestępcami walczą brutalne, zmechanizowane siły policyjne. Roboty. Ludzie mają tego dosyć. Jeden z policyjnych droidów, Chappie, zostaje skradziony i zaprogramowany na nowo. Staje się pierwszym robotem, który potrafi myśleć i czuć. Ale to sprawia, że Chappie może być dla ludzkiej rasy zagrożeniem. I są siły, które zrobią wszystko, by Chappiego zniszczyć, by był ostatni w swoim rodzaju.”

Do tej pory nie byłam fanką sci-fi i nigdy bym nie pomyślała, że pójdę do kina na film o robotach. Na Chappiego wyciągnął mnie jednak chłopak, więc nie miałam wyboru 😉 Wyszłam na tym świetnie, bo film zrobił na mnie niesamowite wrażenie!

RPA, Johanessburg. W walce z przestępczością, miejscową policję wspierają droidy zaprojektowane przez zdolnego Deona Wilsona. Mężczyźnie jednak nie wystarcza sukces owych robotów i po nocach pracuje nad sztuczną inteligencją.  Kiedy udaje mu się opracować odpowiedni kod, brakuje mu już tylko „ciała”. Tak się składa, że akurat jeden z droidów zostaje poważnie uszkodzony i ma trafić do kasacji. Deon wykorzystuje sytuację, wykradając robota.  Nie wszystko idzie jednak po jego myśli – mężczyzna zostaje napadnięty przez bandę gangsterów, którzy rozpaczliwie potrzebując pieniędzy na spłatę długów, postanawiają przywłaszczyć sobie przewożonego przez Deona droida i go wykorzystać do własnych celów. Deon zostaje zmuszony do zaprogramowania robotowi sztucznej inteligencji i pozostawieniu go gangsterom. I tak rodzi się Chappie.

Film momentami jest przekomiczny. Chappie jest niczym dziecko, które trzeba wszystkiego uczyć. Deon pragnie, aby pozostał dobrym „człowiekiem”, zaś Ninja, przywódca bandy, chce zrobić z niego niezrównanego gangstera, który pomoże mu w napadzie na wielką kasę. Jest jeszcze barwna Yolandi o originalnej fryzurze i stylu ubierania się, nazywająca się mamą Chappiego. Sceny, kiedy dziewczyna leży z robotem w łóżku i czyta mu książkę na dobranoc, czy przytula przestraszonego droida, są jednocześnie zabawne i wzruszające.  Ważnym bohaterem jest też Vincent (w tej roli Hugh Jackman) pracujący w tej samej firmie co Deon. Mężczyzna również opracował maszynę bojową dla policji – giganta zwanego Łosiem – jednak jego dzieło to przerost formy nad treścią i nie zostaje przyjęte z entuzjazmem. To mocno wpływa na morale Vincenta i doprowadza do tego, że mężczyzna zrobi wszystko, aby jego maszyna okazała się jednak przydatna, a właściwie niezbędna Johannesburgskiej policji.

„Chappie” to kombinacja przezabawnych scen i momentów z takimi, kiedy zakrywałam sobie dłonią oczy. Zakończenie zaskoczyło mnie niesamowicie i wycisnęło kilka łez. Film jest fantastyczny i zupełnie nie żałuję, że dałam się na niego wyciągnąć.  Wam też polecam wybrać się do kina :).

Tagi:
Share:

Marth