in Books

„Bóg zawsze znajdzie ci pracę” Regina Brett

at

Pierwsza recenzja w tym roku 🙂 Regina Brett zasłynęła swoimi motywacyjnymi felietonami. Czy jej najnowsze 50 lekcji dorównuje poprzednim? Zapraszam do dalszej części wpisu :).DSC_2192

„To książka dla tych, którzy przestają kochać to, co robią. I dla tych, którzy kochają swoją pracę, ale pragną odnaleźć głębszy sens także w innych sferach życia. Dla tych, którzy są bezrobotni, wykonują pracę poniżej swoich kwalifikacji albo czują się nieszczęśliwi w życiu zawodowym i chcą się dowiedzieć, jak zapisać tę czystą kartę. Dla tych, którzy przeszli na emeryturę albo nie mogą już dłużej pracować, a pragną wieść pełniejsze życie. Dla tych, którzy kochają swoją pracę tak bardzo, że chcą zainspirować innych i pomóc im odnaleźć życiową pasję. Dla tych, którzy – jak ja – czuli się kiedyś zagubieni w życiu i kluczyli krętą ścieżką, dopóki ta nie zaprowadziła ich w idealne miejsce. Wierzę, że każdy z nas ma takie miejsce. Musimy je tylko odszukać. Albo odprężyć się i pozwolić, żeby to ono odszukało nas.  –Regina Brett.”

Kiedy zauważyłam nową książkę Reginy Brett na półkach księgarni, wiedziałam, że szybko trafi do mojej biblioteczki. To już trzecia książka z motywacyjnej serii „50 lekcji” – recenzje poprzednich dwóch znajdziecie tu. Już sama okładka przyciąga uwagę prawda? Muszę przyznać, pewnie większość z was ma tak samo, że to właśnie piękna oprawa bardzo często przyczynia się do tego, że decyduję się właśnie na tę a nie inną książkę. Kolory okładek „50 lekcji” są energetyzujące i już to zachęca do nabycia książek. Ale twórczość Brett broni się sama.

W „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” autorka poświęca uwagę kwestii tego, czym zajmujemy się w życiu. Felietony przedstawiają inspirujące historie ludzi, którzy spełniają się w wymarzonej pracy, będąc przykładem dla innych, albo też mają odwagę odejść, kiedy są niedoceniani, i szukać właściwej drogi. Regina Brett opisuje także własne życie i doświadczenia związane z różnymi zawodami, a wykonywała ich wiele, zanim zaczęła robić to, co kocha, czyli pisać felietony.

Przyznam, że początkowo byłam mocno zawiedziona książką. Miałam wrażenie, że Brett się powtarza, a niektóre jej lekcje bardziej mnie irytowały, niż inspirowały. Byłam mocno tym zdziwiona, bo przecież jej dwie poprzednie książki mnie zachwyciły, a „Jesteś cudem” podarowałam już kilku najbliższym. Jednak mniej więcej w połowie książki poczułam to, co przy czytaniu poprzednich – jakby autorka pisała do mnie i o mnie.  Kilka lekcji dało mi poważnie do myślenia, zaznaczyłam je sobie także kolorowymi karteczkami, aby łatwiej mi było do nich wrócić. Nie jest to najlepsza książka Brett, ale jednak daje swoistą motywację osobom, które nie przepadają za swoją pracą i chciałyby coś zmienić.

Polecam wszystkie trzy książki z serii 50 lekcji. Myślę, że warto mieć je na półce i w cięższych chwilach przeczytać jeden czy dwa felietony.  Być może któryś zainspiruje Was do zmian w życiu, bądź innego spojrzenia na daną sprawę.

Werdykt: TO READ

Share:

Marth

  • Ciekawa byłam tej książki, dziękuję!