in Books

„Bóg nigdy nie mruga” i „Jesteś cudem” Regina Brett

at

Dziś mam dla was recenzję nie jednej, a dwóch wspaniałych książek, które koniecznie powinniście mieć w swojej biblioteczce 🙂DSC_1407

„Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.

Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach. Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie, oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę.”

Jestem sceptycznie nastawiona do wszelkiego rodzaju poradników. Nawet mimo tego, że ogromnie podobała mi się książka Gretchen Rubin „Projekt szczęście” (recenzja tu). Kiedy więc zauważyłam popularność książki „Jesteś cudem” i sama zaczęłam ją czytać, nadal nie sądziłam, że wniesie coś nowego w moje życie, coś innego niż wspomniana książka Rubin. „Bóg nigdy nie mruga” i „Jesteś cudem” nie dają nam recepty na szczęście. Dają jednak bodziec do zastanowienia się nad swoim życiem. Każdy felieton, każda lekcja to inspirujący ludzie i inspirujące historie.

Regina Brett to kobieta mocno doświadczona przez los. Trudne relacje z rodzicami, molestowanie w dzieciństwie, gwałt, ciąża w wieku 21 lat i samotne wychowywanie córki, i wreszcie rak piersi – nie jedna osoba nie wytrzymałaby tylu ciosów. Regina, mocno wierząca, nie poddała się jednak i dzień w dzień walczyła o swoje życie i marzenia. „Bóg nigdy nie mruga” to zbiór felietonów przede wszystkim o niej samej, jej walce z przeciwnościami i zmaganiem się z własną wiarą. Brett opisuje w nich swoje porażki i sukcesy, swoje wzloty i upadki w relacjach z Bogiem. W „Jesteś cudem”  więcej lekcji poświęconych jest historiom innych ludzi, których miała okazję spotkać w życiu.  Każdy felieton opisuje często zwykłych z pozoru ludzi, którzy swoim życiem stają się przykładem dla innych, dla nas.

Obie książki wywarły na mnie niesamowite wrażenie. Czytałam je powoli, 3-4 lekcje dziennie, aby nic mi nie umknęło i abym jak najdłużej mogła się nimi cieszyć. Historie i ludzie opisani w felietonach zmuszają nas do innego spojrzenia na własne życie, docenienia tego co mamy.

Koniecznie je przeczytajcie!

Werdykt: TO READ!!!

Marth

  • Anonim

    Przyzwyczaiłam się do poprzedniego wyglądu, ale to nie znaczy, że teraz jest źle. Przeciwnie, jest dobrze. Od siebie polecam Huxley-Nowy Wspaniały Świat oraz niezmiennie Doriana Graya oraz nieco psychodeliczną twóczość Allana Poe:)
    Pozdrawiam
    mama patyczakowa z pyrów