Nie planowałam robić takiego podsumowania, ale zorientowałam się, że ubiegły rok był dla mnie bardzo zapracowanym czasem jeśli chodzi o bloga i Instagram. W końcu zorganizowałam kilkanaście czytelniczych akcji! Ten wpis będzie zatem takim trochę ku pamięci.

Kiedy rozpoczynał się ubiegły rok, nikt nie przypuszczał, co nam ześle na głowy. Ja natomiast nie przypuszczałam także, jak bardzo okaże się on dla mnie pracowity. Kiedy w styczniu ogłaszałam akcję #styczeńpopolsku, nie sądziłam, że zostanie tak ciepło przyjęta i rozpocznie…

Rok tematycznych miesięcy

W ciągu minionych 12 miesięcy wymyśliłam dla was i dla siebie 9 miesięcznych akcji. Jedynie w lipcu, wrześniu i listopadzie brałam udział jako sam uczestnik, nie organizator, w kolejno: kosmicznym lipcu, kryminalnym wrześniu i non-fiction november. Pozostałe miesiące prezentowały się następująco:

#styczeńpopolsku

Miesiąc z literaturą polską. Wciąż wiele osób do polskich autorów jest uprzedzonych i tą akcją chciałam zachęcić ich do przełamania swojej niechęci i odkrycia, jak dobra może być twórczość rodzimych pisarzy. Sama w tym czasie nadrabiałam twórczość autorów, których dawno chciałam poznać, m.in. Wiesława Myśliwskiego i Jakuba Żulczyka.

Bibliofilem być

#lutoweleżakiregałowe

Czytaliśmy książki, które od dłuższego czasu zalegały nam na półkach. Moim celem były nie te tytuły, które do mojej biblioteczki dołączyły pół roku wcześniej, ale te dużo starsze: 2-, 3-, a nawet 4-letnie wyrzuty sumienia. Nie zabrakło tu książek słabych, wręcz rozczarowujących, ale przynajmniej biblioteczka nieco odetchnęła.

#marzecbezplanów

Próbowałam wprowadzić do swoich wyborów czytelniczych trochę swobody i spontaniczności; to była akcja bardziej dla mnie, niż dla was. Nie do końca wyszła tak, jak chciałam (nie umiałam wyłączyć myślenia o tym, co chciałabym przeczytać w następnej kolejności, jeszcze zanim skończyłam jedną książkę), ale cieszę się, że w ogóle spróbowałam.

Ja cię kocham, a ty miau - Katarzyna Berenika Miszczuk

#kwiecieńwNarnii

Chciałam wreszcie nadrobić całą serię C.S.Lewisa, a wy do mnie chętnie dołączyliście, co było niesamowite! «Opowieści z Narnii» były moim wielkim wyrzutem sumienia i bardzo się cieszę, że dzięki tej akcji udało mi się przeczytać wszystkie tomy. Jedne były ciekawsze, inne mniej, ale to klasyk, który zdecydowanie warto było poznać.

#narodowymaj

Zainspirowałam się świętami państwowymi z początku miesiąca, ale wcale w tej akcji nie chodziło o czytanie polskiej literatury, bo ten temat już był. W narodowym maju każdy sam wybierał sobie narodowość, kraj, lud, z którego literaturą chce spędzić miesiąc. Mogły to być książki autorów danej narodowości lub tytuły jej poświęcone. U mnie padło na Stany Zjednoczone, bo miałam kilka tytułów non fiction do nadrobienia. Przeczytałam też dwie typowo amerykańskie powieści.

#czerwiecdladzieci

Miesiąc z literaturą dziecięcą. W tej akcji połączyłyśmy siły z Dianą z Bardziej lubię książki, więc była pełna atrakcji! Było książkowe bingo, konkurs foto, dużo rozdań, a do tego codziennie na zmianę polecałyśmy nasze ulubione książki dla dzieci. Uwielbiam literaturę dziecięcą i cieszę się, że wspólnie mogliśmy celebrować jej czytanie aż cały miesiąc.

#sierpieńnalekko

Wakacje kojarzą mi się z lekkimi lekturami, z romansami i ogólnie pojętą literaturą obyczajową, przy której przyjemnie się zrelaksować i wyłączyć myślenie. I z takimi książkami spędzaliśmy sierpień.

Lista, która zmieniła moje życie - Olivia Beirne

#klasycznypaździernik

W październiku czytaliśmy klasyki literatury światowej i polskiej. Ja nadrabiałam książki z wyzwania Rory Gilmore i z listy 100 książek BBC, które trzeba przeczytać przed śmiercią. Udało mi się w końcu przeczytać m.in. «Panią Dalloway» Virginii Woolf i choć była to lektura bardzo wymagająca, zdecydowanie mogę ją zaliczyć do udanych doświadczeń.

#grudniowenadrabianieroku

Końcówkę roku przeznaczyliśmy na sięgnięcie po książki, na które zabrakło nam czasu w poprzednich 11 miesiącach. Mogły to być nowości tego roku, ale także starsze tytuły, które w 2020 chcieliśmy przeczytać, ale do tej pory nie wyszło. Ja na początku miesiąca trochę sobie odpuściłam, ale pod koniec udało mi się przeczytać wszystkie zaplanowane tytuły.

A co oprócz tego?

Na tematycznych miesiącach nie poprzestałam. Cały rok bawiliśmy się w raczej mało wymagające wyzwanie:

W 2020 przeczytam 12 książek z niebieską okładką

Zauważyłam, że wydawnictwa upodobały sobie okładkowo ten kolor, więc ta roczna akcja była raczej zabawą i próbą dostrzeżenia tego, ile po tych niebieskookładkowych książek udało nam się sięgnąć. Przygotowałam planszę na 12 okładek (do wyboru była też plansza w formie listy na same tytuły), ale niektórzy z was nie poprzestali na jednej i wypełnili ich dwie, czasem nawet trzy. Wow! U mnie ostatecznie znalazło się 39 książek z niebieską okładką, niezły wynik!

Dom na kurzych łapach - Sophie Anderson

W kwietniu, w samym środku miesiąca, musiałam zrobić sobie tygodniową przerwę od czytania «Opowieści z Narnii», bo zostałam współorganizatorką:

Słowiańskiego maratonu czytelniczego

Pomysłodawczynią akcji była Wiktoria z bloga Slavic book. Maraton trwał od 11 do 19 kwietnia i codziennie jedna z organizatorek publikowała swoją autorską planszę do wypełnienia przez uczestników akcji. Wspominaliśmy o słowiańskich książkach w swojej biblioteczce, odhaczaliśmy przeczytane slavic booki z kategorii literatura popularnonaukowa, tworzyliśmy okładki wymyślonych słowiańskich książek, dzieliliśmy się też listami ulubionych słowiańskich bohaterów. No i oczywiście czytaliśmy! Ja w maratonowy tydzień nadrobiłam wspaniałą Trylogię Zimowej Nocy autorstwa Katherine Arden. Totalnie w niej przepadłam!

Cały rok bawiliśmy się też w niebieskie czwartki, ale to już akcja zdjęciowa, nie czytelnicza czy stricte książkowa.

Rok 2020 na polu blogowo-instagramowym był dla mnie naprawdę aktywnym czasem. Nie zabrakło kryzysów, ale kiedy z nich wychodziłam, miałam jeszcze więcej energii do działania. Dobrze mieć takie swoje miejsce w sieci i móc dzielić się swoją pasją. Dzięki, że towarzyszyliście mi w tych wszystkich zabawach, to naprawdę wiele dla mnie znaczy.

Do przeczytania!