Tak, też nie mogę w to uwierzyć. To już 7 lat mojego blogowania o książkach!  Aż czy tylko? Czasami mam wrażenie, że o książkach piszę od zawsze, ale zaraz zaczynam się zastanawiać, kiedy minęło tyle czasu. I jakim cudem jeszcze mi się to nie znudziło?

Nie da się ukryć, książki to jedna z moich największych miłości w życiu i myślę, że jeszcze długo się to nie zmieni. Czasem nachodzą mnie mniejsze i większe kryzysy, ale jedna rzecz jest stała. Miłość do literatury. No dobra, nie mogę zapomnieć też o nieustającym głodzie poznawania kolejnych historii.

Zastanawiałam się jakim wpisem uhonorować ten dzisiejszy jubileusz. Zapytałam was na Instagramie, z jakimi książkami wam się kojarzę, jakie książki przeczytaliście z mojego polecenia i wybrałam 7 tytułów, które faktycznie są moją miłością.

1. Seria «Małe kobietki» Louisy May Alcott

«Małe kobietki» to jedna z dwóch (a może trzech?) książek, które przeczytałam więcej niż raz. Uwielbiam siostry March, uwielbiam ciepło, jakie emanuje z tej powieści, tę siostrzaną miłość i matczyną mądrość. Drugi tom – «Dobre żony» – podobał mi się nieco mniej, ale już «Mali mężczyźni» to powrót do uroczych szaleństw, popełniania błędów i ich naprawiania oraz tej miłości i ciepła znanych z pierwszej części. Do nadrobienia mam jeszcze «Chłopców Jo», co wciąż okładam, bo nie chcę się żegnać z bohaterami stworzonymi przez Alcott.

2. «Księga o Niewidzialnym» Erica-Emmanuela Schmitta i inne jego książki

Nie da się ukryć, jestem wielką fanką twórczości tego francuskiego pisarza i cieszy mnie ogromnie, gdy z mojego polecenia sięgajcie po jego książki. «Księga o Niewidzialnym» nie jest moim ulubionym tytułem, nie jest też najłatwiejszą w lekturze książką, ale jest zdecydowanie jedną z najważniejszych w dorobku Schmitta i wiele można z niej wynieść. Ja sama właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę z twórczością pisarza i to ta książka zachęciła mnie do kontynuowania naszej wspólnej podróży.

Księga o niewidzialnym - Eric-Emmanuel Schmitt

3. Muminki Tove Jansson

Książki z serii o Muminkach są moją najświeższą miłością, bo sama poznałam te małe trolle dopiero w ubiegłym roku, ale pokochałam je całym sercem i ogromnie się cieszę, że tę miłość mogłam puścić dalej w świat. Jako dziecko bałam się muminkowej dobranocki, ale książki pozwoliły mi inaczej spojrzeć na różne sprawy (np. na Bukę, której jako dziecko się bałam, a teraz chciałabym ją po prostu przytulić w jej samotności). Tak, Muminki to zdecydowanie jedno z moich ważniejszych odkryć ostatnich lat.

4. «Całe miasto o tym mówi» Fannie Flagg

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Flagg nie było jakoś specjalnie udane. «Smażone zielone pomidory» nie zrobiły na mnie wielkiego znaczenia, zarówno w wersji książkowej, jak i filmowej. Ale «Całe miasto o tym mówi» to już zupełnie inna historia. Uwielbiam, to za mało powiedziane. Ogromnie zżyłam się z bohaterami tej powieści i kiedy czytałam ostatnie strony, płakałam. Cu-dow-na! Jeśli mam się wam kojarzyć właśnie z takimi książkami, to mogę czuć się spełniona.

5. «Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija» Jona Krakauera i inne reportaże z serii amerykańskiej Wydawnictwa Czarne

Kiedy pytacie mnie o mój ulubiony reportaż albo taki, który najbardziej polecam, zawsze wspominam właśnie o tym tytule. Krakauer przybliża w nim mormonów i od tego tytułu właśnie zaczęła się moja miłość o czytania o sektach. Wiecie, nie jest może tak, że siedzę i się zaczytuję książka po książce, ale zdecydowane takie reportaże mają największą szansę przykucia mojej uwagi. Chyba też od tego tytułu zaczęłam kolekcjonować serię amerykańską Wydawnictwa Czarne, moją ulubioną serię reporterską i bardzo się cieszę, że mnie z nią kojarzycie.

Tippi i ja - Sarah Crossan
6. «Tippi i ja» Sarah Crossan

Och, gdybym mogła, to wszystkich obdarowałabym tą książką. Jest wspaniała pod każdym względem! To nie tylko historia podana w ciekawej formie (napisana jest w formie wiersza bez rymów), ale przede wszystkim poruszająca oryginalny wątek – bliźniaczek syjamskich. Jak one się czują same ze sobą, a jak postrzegają je ludzie? W tej historii można poniekąd podłożyć każdą inną niepełnosprawność i pokazać czytelnikom, czym jest tolerancja. Tolerancja, ale także akceptacja i nie użalanie się nad ludźmi, którzy sami nad sobą tego nie robią. To bardzo ważna dla mnie książka.

7. «Cudowny chłopak» R.J. Palacio

To wspaniałe, że kojarzycie mnie z mądrymi, ciepłymi powieściami, które jednocześnie poruszają ważne i trudne tematy związane z odmiennością, z potrzebą tolerancji i zrozumienia. «Cudowny chłopak» jest kolejną książką, która może wnieść wiele w życie czytającego i uważam, że to jedna z tych lektur, które powinien przeczytać każdy.

Siedem moich książkowych miłości. Mam nadzieję, że jeśli jeszcze nie interesowaliście się żadnym z tych tytułów, to tym wpisem was do nich zachęcę. Myślę, że siódme urodziny bloga to doskonała okazja do tego, żeby zwrócić uwagę na siedem doskonałych książek.

Do przeczytania!