in #5książek, Books

#5książek: 5 najpiękniejszych książek o miłości

at
5ksiazek-5-najpiekniejszych-ksiazek-o-milosci

Walentynki – dla jednych święto miłości, dla drugich dzień jak co dzień, bo przecież uczucia powinniśmy okazywać codziennie. Ja należę do tych, którzy lubią świętować, a dzień Świętego Walentego to tylko dodatkowy pretekst, aby pójść do kina, na kolację czy romantyczny spacer (choć przy -10 stopniach to ostatnie raczej średnio mi się widzi 😉 ). Nie przeciągam już. Korzystając z tego święta miłości mam dziś dla Was wpis tematyczny – wybrałam 5 moim zdaniem najpiękniejszych książek o miłości. Podobny wpis sprzed dwóch lat znajdziecie >>TU<<.

 

„Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell

„Rok 1861. Czas wojny secesyjnej – Ameryka przechodzi głębokie wewnętrzne przemiany, które na zawsze zmienią jej obraz. Świat Południa, wielkich plantacji, możnych panów i czarnoskórych niewolników odchodzi w zapomnienie, pochłaniany przez industrialną, nastawioną na przemysł rzeczywistość. Scarlett O`Hara, córka zamożnego plantatora bawełny z Georgii, ma zaledwie szesnaście lat, jednak jej duma, upór i energia wydają się nie znać granic. Kiedy jej ukochany Ashley Wilkes zaręcza się z inną kobietą, Melanią, dziewczyna na złość jemu i sobie wychodzi za mąż za jej brata. Jej małżeństwo nie trwa jednak długo, małżonek rychło umiera, zaś Scarlett sama musi dać sobie radę z przytłaczającą rzeczywistością…”

 

Klasyka. Jedna z najpiękniejszych historii miłosnych w literaturze. Uwielbiam i książkę i film z Clarkiem Gablem i Vivien Leigh. Historia Scarlett O’Hary i Rhetta Butlera siedziała mi w głowie jeszcze długo po lekturze. Jest to jedna z pierwszych książek z „nudnej” klasyki, które przeczytałam i to właśnie m.in. dzięki niej odkryłam, jak cudowne są XIX-wieczne historie <3


„Duma i uprzedzenie” Jane Austen

„Rzecz dzieje się na angielskiej prowincji na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć odpowiedniego męża na prowincji. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto posiadłość po sąsiedzku postanawia dzierżawić pewien młody człowiek, przystojny i bogaty…”

 

Tej książki chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, ale zdecydowanie musi znaleźć się na liście. Która z nas nie marzyła, aby spotkać takiego Pana Darcy’ego? Butnego, wyniosłego, który jednak kocha nas całym sercem? Od tej książki zaczęła się moja miłość do twórczości Jane Austen i do wiktoriańskiej Anglii. Polecam też film z Keirą Knightley i Matthew Macfadyen, choć podejrzewam, że niewiele z Was go jeszcze nie widziało.


„Anna Karenina” Lew Tołstoj 

„Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach. Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć. To ponadczasowa powieść o uczuciu, które od początku było skazane na potępienie. Uczuciu, dla którego Anna poświęciła wszystko.”

 

Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać. To moja pierwsza powieść Lwa Tołstoja i totalnie zakochałam się w jego piórze. Historie Anny i Wrońskiego oraz Kitty i Lewina chwytają czytelnika za serce i zupełnie nim pomiatają. I tu kolejny raz polecam Wam cudowną ekranizację, znów z Keirą Knightley w roli tytułowej.


„Spóźnieni kochankowie” William Wharton

„Jack- amerykański biznesmen – porzuca świat interesów, aby na powrót odkryć swoje życie, malując ulice Paryża i żyjąc jak kloszard. Spotkanie z Mirabelle, niewidomą siedemdziesięcioletnią kobietą, odmienia całe jego życie. Związek, który się między nimi rodzi, okazuje się zaskakujący: potężny, niewinny, a jednocześnie głęboko erotyczny.”

 

Od tej książki zaczęłam swój ‚love-hate relationship’ z Whartonem. Jego twórczość albo trafia do mojego serca totalnie, albo równie silnie jest znienawidzona. «Spóźnieni kochankowie» są w tej pierwszej grupie. Historia Jacka i Mirabelle zawładnęła mną zupełnie i nie mogłam oderwać się od tej pięknej, miłosnej i erotycznej historii.


„Eugeniusz Oniegin” Aleksander Puszkin

„Historia bolesnego trójkąta miłosnego, zniszczonej przyjaźni i odrzuconej miłości. Dzieje bohatera o chłodnym sercu, który nie chce przebić się do własnych uczuć przez pancerz dandyzmu i romantycznej pozy. Opowieść o tym, ile krzywdy w życiu może wyrządzić ironia i dystans, bezkrytycznie przejęte z modnych książek i salonowych konwersacji.”

 

Tę książkę przeczytałam za sprawą mojej nauczycielki w liceum. Zostałam do tego trochę zmuszona, ale nie żałuję. To jedna z najcudowniejszych książek w mojej biblioteczce i jedna z najpiękniejszych historii miłosnych w literaturze. List Tatiany do Oniegina to mistrzostwo świata i lubię czasem wrócić tylko do niego. Nie zrażajcie się formą i tym, że w większości książka jest nudna. Sama historia Tatiany i Eugeniusza jest warta przecierpienia tych mniej ciekawych fragmentów.

*zdjęcia pochodzą z pinterest.com i grafiki google

Wpis trochę niezamierzenie przekształcił się w „5 klasyków o miłości”, ale uważam, że nikt tak pięknie nie pisał o uczuciach jak XIX-wieczni pisarze (wiem wiem, Wharton to pisarz XX w.).  Znacie wymienione tytuły? Jeśli nie, koniecznie nadróbcie zaległości 🙂

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Żadnej z tych pozycji nie czytałam, choć każdą od dawna mam w planach. Najbardziej kuszą mnie „Spóźnieni kochankowie”. Pozdrawiam! 🙂

    • Marta Korytkowska

      Polecam gorąco wszystkie 5. Spóźnieni kochankowie będą idealni jako pierwsi 😊