in #5książek, Books

#5książek: 5 książek z silnymi bohaterkami

at
5ksiazek-5-ksiazek-z-silnymi-bohaterkami

Drogie Panie, wszystkiego najlepszego z dniu naszego święta! Z okazji Dnia Kobiet przygotowałam dziś wpis specjalny z serii #5książek. Wybrałam pięć tytułów, w których bohaterki są silnymi i zaradnymi kobietami, potrafiącymi walczyć o swoje. Jesteście ciekawi, na jakie tytuły padło? 🙂

 

„Fatum i furia” Lauren Groff

„Każdy związek ma dwie twarze.
Każda historia ma dwie strony.
Zwłaszcza gdy kluczem do idealnego związku nie jest prawda, ale mroczny sekret.

Fatum i furia jest jak rozsypująca się układanka. Gdy wszystko wydaje się jasne, prawda zaczyna wychodzić na jaw. Fatum to opowieść Lancelota o spotkaniu kobiety, która odmieniła jego życie, w Furii Mathilde mówi o tym, jak było naprawdę. Dwadzieścia cztery lata, dwoje ludzi. Misternie splecione perspektywy porywają i hipnotyzują, a nieoczekiwany zwrot akcji sprawia, że czytelnik musi zakwestionować wszystko, co do tej pory wiedział o związku Lancelota i Mathilde. Pokazując ciążące nad człowiekiem fatum i władające nim demony – furie, Lauren Groff odkrywa istotę bliskości i samotności, porusza to co sekretne, skrywane i mroczne. O tej powieści nie da się zapomnieć.”

Mathilde to przykład kobiety, która potrafi umiejętnie manipulować mężczyzną tak, aby myślał, że wszelkie jego działania pochodzą od niego samego. Zdecydowanie mocna postać kobieca, choć nie jestem pewna, czy godna naśladowania 😉 W kwietniu wychodzi nowa powieść pisarki – „Arkadia” – i jestem jej ogromnie ciekawa!

„Lokatorka Wildfell Hall” Anne Bronte

„Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, w którym w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością swojego męża.

Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje wielkie poruszenie i huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Jednym z nich jest coraz bardziej nią zaintrygowany Gilbert Markham. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Kiedy żyjąca pod przybranym nazwiskiem „Helen Graham” pozwala dżentelmenowi na lekturę swojego dziennika, na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły jej nieszczęśliwego małżeństwa i dramatycznej decyzji o porzuceniu męża. Wydaje się jednak, że nikt nie może uciec przed przeszłością…”

Mam wrażenie, że wszystkie bohaterki sióstr Bronte to kobiety silne i samodzielne, które udają, że nie potrzebują mężczyzn w ich życiu. Dokładnie tak, jak słynne siostry. Bohaterka «Lokatorki Wildfell Hall» nie jest tu wyjątkiem. Bardzo lubię twórczość Charlotte, Emily i Anne za mroczny, wiktoriański klimat i historie, w których bohaterki są zupełnie inne, niż te u Jane Austen (chociaż Austen też kocham <3)

„Dziewczyna, którą kochałeś” Jojo Moyes

“W życiu Liv nic nie poszło zgodnie z planem. Zamiast cieszyć się miłością męża i myśleć o wspólnej przyszłości, została sama. Jedyne, na co ma ochotę, to wejść pod kołdrę i już nigdy nie wyściubiać spod niej nosa. Wypić o jeden kieliszek wina za dużo i zapomnieć o mailach od komornika i mężczyźnie, który miał być spełnieniem marzeń, a zniknął bez słowa. Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to portret dziewczyny, zaręczynowy prezent. Najcenniejsza rzecz, jaką ma.

Kiedy ktoś chce jej go odebrać, Liv zaczyna walczyć. O obraz i o siebie. Podobno można łamać zasady, jeśli się kocha…”

Tutaj silnych bohaterek mamy aż dwie. Sophie żyjąca w czasach I wojny światowej i Liv, którą życie połączyło z Francuzką poprzez obraz. Sophie jest gotowa zrobić wszystko dla rodziny i męża, a Liv po mężu został tylko portret kobiety, który znaczy dla niej wszystko. «Dziewczyna, którą kochałeś» to zdecydowanie moja ulubiona powieść Jojo Moyes.

„Kasacja” Remigiusz Mróz

„Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat…
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu w towarzystwie ciał zamordowanych osób.
Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału?
Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.
Dwoje prawników zostaje wciągniętych w wir manipulacji, który sięga dalej, niż mogliby przypuszczać.”

Wymieniłam „Kasację”, ale na myśli mam właściwie cały cykl prawniczy z Chyłką i Zordonem. Joanna to chyba najmocniejszy kobiecy charakter w polskiej literaturze. Niepokorna prawniczka ma cięty język, jest uparta i wszystko musi być po jej myśli. Ma wzloty i upadki, jednak charakteru i siły nie da jej się odmówić. Niedługo wchodzi piąty tom serii, «Inwigilacja», a przede mną jeszcze «Immunitet». Nie mogę się doczekać lektury!

„Love, Rosie” Cecelia Ahern

“Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?“

Ta książka nie do końca przypadła mi do gusty, ale nie da się odmówić charakteru i siły głównej bohaterce. Życie Rosie nie idzie tak, jak wymarzyła to sobie dziewczyna, jednak nie poddaje się i walczy o swoje. Los ją wynagradza, co jest idealnym przykładem na to, że nie wolno się poddawać w walce o marzenia, nawet jeśli wydają się nam one nierealne.

Dobrze, że w literaturze są takie bohaterki. Przecież życie kobiet to nie tylko mąż i dzieci 😉

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Jak tylko zerknęłam na tytuł posta, to pomyślałam „o! tu idealnie pasuje Chyłka!” no i proszę – jest i Joanna. To chyba oczywista oczywistość, że się tu znalazła. Nie mogę się doczekać Inwigilacji! Szczególnie po tej końcówce „Immunitetu” 😀

    • Marta Korytkowska

      Chyłka zdecydowanie przoduje w tej kategorii 😀 Immunitet wciąż przede mną, może w kwietniu uda mi się go przeczytać 🙂