in #5książek, Books

#5książek: 5 jesiennych premier, na które czekam najbardziej

at
5ksiazek-5-jesiennych-premier-na-ktore-czekam-najbardziej

Jesień to czas, kiedy za sprawą ponurej pogody chętniej zostajemy w domu, co sprzyja czytaniu. W głowie mam obraz mojego pokoju, wygodnego łóżka, ciepłego koca, migających knotów rozpalonych świeczek, kubka gorącej herbaty, a w tym wszystkim ja, zaczytująca się w jakiejś dobrej powieści.

Mam wrażenie, że wydawnictwa wyczuwają ten klimat, ponieważ właśnie na tę porę roku przygotowały premiery kilku tytułów, na wieść których czytelnicy odliczają już dni, nie bacząc na to, że nastanie jesieni równa się końcowi wakacji. Wybrałam 5 książek, na które ja czekam najbardziej.


„Ludzie na drzewach” Hanya Yanagihara

Premiera 13 września


„Małe życie” stało się światową sensacją literacką. Debiutancka powieść Hanyi Yanagihary zachwyca nie mniej.
Amerykański lekarz na wyprawie w niezbadane rejony Pacyfiku dokonuje odkrycia, które odmieni jego życie i cały świat nauki. Niepokojąca, trzymająca w napięciu i tragiczna w wymowie opowieść o zderzeniu odmiennych kultur, stawiająca pytania o granicę między dobrem i złem, altruizmem i egoizmem.
Przejmujący debiut Yanagihary jest też próbą rozstrzygnięcia odwiecznego dylematu: czy wielkie umysły mają prawo do życia poza moralnymi normami?

***

Lekturę tej książki mam już co prawda za sobą, ale wciąż nie mam normalnego papierowego egzemplarza, więc uznajmy, że nadal mam prawo uznać tę książkę za jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie jesiennych premier. Przemilczmy także, że połowa września to wciąż lato 😉 Dla mnie już nie. «Ludzie na drzewach» to nie tylko najbardziej wyczekiwana przeze mnie premiera jesieni, ale i całego tego roku. I powiem Wam, że zdecydowanie było warto na nią czekać.


„Niksy” Nathan Hill

Premiera 13 września


Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną, i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia. Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po latach wyruszy w podróż, by odkryć prawdę o swojej rodzinie, przekona się, że jego dotychczasowe życie było ulotną grą pozorów. Przyszedł czas, by zmierzyć się z niksami, o których opowiadała mu matka.

Niksy to demony, które oszałamiają i uwodzą, wciągają do swojego świata i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Każdy widzi je inaczej. Niksa to ktoś, kogo kochałeś, ale nie potrafiłeś przy sobie zatrzymać, albo coś nieuchwytnego, czego szukasz przez całe życie, o czym marzysz, choć jest nieosiągalne. Każdy ma swoją niksę.

Nathan Hill z maestrią łączy skandynawską mitologię ze światem gier komputerowych, zderza chicagowskie zamieszki z 1968 roku z ponadczasową miłością, tworząc wielowymiarowy obraz świata przenikniętego autentycznymi emocjami. Od tej powieści nie sposób się oderwać.

***

Nie wiem, czy sama zwróciłabym na tę książkę uwagę, ale słyszałam wiele zachwytów, co bardzo wzmogło moją ciekawość. Podoba mi się już sama okładka i zarys fabuły.


„Początek” Dan Brown

Premiera 3 października


Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda i specjalista od symboli, przenosi nas do malowniczej Hiszpanii. Tam przemierza ulice Madrytu, Barcelony, Sewilli i Bilbao w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ludzkość pytania:

Skąd pochodzimy?

Dokąd zmierzamy?

Bez względu na to kim jesteś i w co wierzysz, nie masz wpływu na to, co się wydarzy…

Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zawsze zmieni oblicze nauki”. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły my rozgłos na całym świecie. Kirsch, który dwadzieścia lat wcześniej był jednym z pierwszych studentów Langdona na Harvardzie, planuje ujawnić informację, która będzie stanowić odpowiedź na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej egzystencji.

Gdy Langdon i kilkuset innych gości w osłupieniu ogląda oryginalną prezentację, wieczór zmienia się w chaos, a cenne odkrycie Kirscha może przepaść na zawsze. Chcąc stawić czoła nieuchronnemu zagrożeniu, Langdon musi uciekać z Bilbao. Towarzyszy mu Ambra Vidal, elegancka dyrektorka muzeum, który pomagała Kirschowi zorganizować wydarzenie. Razem udają się do Barcelony i podejmują niebezpieczną misję odnalezienia kryptograficznego hasła, które stanowi klucz do sekretu Kirscha…

***

Bardzo lubię powieści Dana Browna, choć nie jestem jakąś szaloną fanką i wciąż mam duże braki. Nie przeszkadza mi to jednak cieszyć się na myśl o kolejnej książce z przygodami Roberta Langdona. W co tym razem wplątał się bohater?


„Labirynt duchów” Carlos Ruiz Zafon

Premiera 11 października


Nowa powieść autora światowego bestsellera „Cień wiatru”, długo wyczekiwana przez ponad 40 milionów fanów.

Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco.
Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic. Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii „Labirynt duchów”. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.

Zafón ostatecznie zamyka swoją tetralogię o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Po mistrzowsku rozsupłuje wszystkie splątane wątki wielopiętrowej intrygi i prowadzi czytelnika do emocjonującego finału.

„Labirynt duchów” to jednocześnie hołd dla świata książek, sztuki snucia opowieści i magicznych powiązań między literaturą a życiem.

***

Chyba wszyscy fani serii „Cmentarz Zapomnianych Książek” niecierpliwie czekali na tę powieść. Trochę się zeszło Zafonowi z jej wydaniem, ale najważniejsze, że już niedługo trafi w nasze ręce. Najpierw jednak trzeba będzie odświeżyć sobie poprzednie trzy tomy, także nie jestem pewna, czy po «Labirynt duchów» uda mi się sięgnąć jeszcze w tym roku.


„Dwór Skrzydeł i Zguby” Sarah J. Maas

Premiera 25 października


(Brak opisu w języku polskim)

Looming war threatens all Feyre holds dear in the third volume of the #1 New York Times bestselling A Court of Thorns and Roses series.

Feyre has returned to the Spring Court, determined to gather information on Tamlin’s manoeuvrings and the invading king threatening to bring Prythian to its knees. But to do so she must play a deadly game of deceit – and one slip may spell doom not only for Feyre, but for her world as well.

As war bears down upon them all, Feyre must decide who to trust amongst the dazzling and lethal High Lords – and hunt for allies in unexpected places.

In this thrilling third book in the #1 New York Times bestselling series from Sarah J. Maas, the earth will be painted red as mighty armies grapple for power over the one thing that could destroy them all.

***

Najwięksi fani serii mają już tę książkę za sobą, czytając ją w oryginalne, ale ja cierpliwie czekam na polskie tłumaczenie. To będzie cudowne zwieńczenie tego roku. Zdecydowanie!

 

A wy na jakie jesienne premiery czekacie? Jest na waszej liście któraś z przedstawionych przeze mnie książek? Dajcie znać 🙂 

 

 

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Ilona overReading

    „Labirynt duchów” to mój faworyt z zestawienia, bo uwielbiam Zafóna i już nie mogę się doczekać tego nowego grubaska (już do mnie wędruje :D)! Zastanawiam się też nad kolejnym przeczytaniem 3 pozostałych książek z cyklu „Cmentarz Zapomniach Książek”, żeby odświeżyć sobie fabułę i kolejny raz się nad nimi pozachwycać 🙂
    Czekam także na „Niksy”, opis niezwykle intrygujący, recenzje bardzo zachęcające, ale tutaj jeszcze chwilkę poczekam z zakupem, choć kupię na pewno.

    • Wiem, że „Labirynt duchów” można czytać bez znajomosci trzech poprzednich tomów, ale ja jednak chciałabym je odświeżyć, żeby wszystko dobrze zrozumieć 🙂

  • No ja z pewnością czekam na tę ostatnią książkę. 😀

  • Zafon i Ludzie na drzewach – zdecydowanie! I mam podobne plany co do odświeżenia sobie Cmentarza Zapomnianych Książek!

    • Zdecydowanie, bo czytanie Labiryntu bez wiedzy na temat wcześniejszych części chyba nie ma sensu 🙂

  • CoZaBadziewny Czytacz

    Czekam na „początek” 😀 bardzo bardzo!

    • A Inferno jak ci się podobało? 🙂

      • CoZaBadziewny Czytacz

        Ja lubię wszystkie książki Browna 😀 Bardzo lubię to, że autor naprowadza na rozwiązanie, już ci się wydaje że wszystko wiesz, że jesteś mądrzejszy od bohaterow, a tu bach! Wszystko odwraca się do góry nogami 😉 Ten schemat występuje w każdej książce, ale Brown wydaje je na tyle rzadko, że zdąży się zapomnieć i w kolejnej można się tym znowu cieszyć 😉 Chociaż jeśli chodzi o Inferno, to o pewnej sprawie z końcówki wiedziałam wcześniej niż bohaterowie (nie chce spoilerowac) i zastanawiałam się co oni tacy glupi ze tego nie widzą 😛 Ale znajomi mówią, że mam talent do domyślania się zakończenia i psucia sobie wszystkiego 😛 Tak czy siak została mi jedną książka Browna, żeby mieć wszystkie za sobą – Cyfrowa twierdza – czytałaś może?

        • Ja mam spore braki w twórczości Browna. Cyfrowa twierdza jest już na półce, ale zanim po nią sięgnę, miną wieki :p

          • CoZaBadziewny Czytacz

            Taaak, znam to, znając życie u mnie najpierw będzie „Początek”, a potem dopiero „Cyfrowa twierdza” 😉 Ale ta książka chyba nie jest o Langdonem, więc nie ma pośpiechu 😉

  • Ja czekam na „Labirynt duchów”! Czekam na tę książkę tyle lat, że umieram na samą myśl, że nareszcie się doczekałam! Zastanawiam się też nad nowym Brownem, bo kilka lat temu go czytałam, ale to raczej będzie bez większego napięcia 😀

  • Słoneczna strona życia

    Książki Dana Browna czytałam ostatnio laaaata temu, więc chętnie chyba po tą nową sięgnę:)
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    • A u mnie na odwrót. Mam sporo do nadrobienia, jeśli chodzi o jego książki. Ciągle jednak inne wpychają się w kolejkę i tak odkładam i odkładam..