in Books

„2586 kroków” – Andrzej Pilipiuk

at
2586-krokow-andrzej-pilipiuk

Co powiecie na recenzję kolejnej książki Pilipiuka? Tym razem mam dla Was parę słów o jednej z jego antologii 🙂

2586 kroków

„I znowu odliczamy 2586 kroków… Tylko tyle. I aż tyle. Opowiadanie po opowiadaniu.

To już V wydanie antologii, w nowej okładce, bez Wędrowycza, za to ze znakiem firmowym Pilipiuka w postaci niepowtarzalnego humoru i zdumiewających pomysłów. Czternaście historii, z których wieje grozą i mrocznym nastrojem. Odliczmy więc 2586 kroków…

I krok: To jedna z najlepszych polskich antologii. Bardzo dobrze, lekko napisana, pełna świetnych pomysłów, ciekawa i świeża. Obowiązkowa rzecz na każdej półce. (Tomasz Kleta, Avatarae)

II krok: 14 opowiadań zebranych w 1 książce to 13 różnych bohaterów, 14 niesamowitych historii, 14świetnych pomysłów i kilka godzin ciekawej lektury. (Piotr ‚Szarik’ Iwanicki, Playback)

III krok: Najlepsze ze zbioru – tytułowe 2586 kroków i Wieczorne dzwony — to najdojrzalsze i najlepiej dopracowane opowiadania grozy, urzekające mrocznym nastrojem, bazującym na lęku przed chorobą, godne porównań do klimatów twórczości E. A. Poe. (Małgorzata Koczańska, Fahrenheit)

Dalej liczcie już sami…”

(Lubimyczytac)

Kiedy przeczytałam dwie książki Pilipiuka o Wampirach: Wampir z M-3 (recenzja tu) i Wampir z MO i mój Luby zauważył, że pióro tego pisarza przypadło mi do gustu, przytachał mi trzy inne jego książki i kazał czytać dalej. Tym razem zamiast jednej dłuższej opowieści czekało na mnie po kilkanaście historii w każdym zbiorze opowiadań. Wolę raczej długie historie, gdzie mogę poznać bohaterów od podszewki i  mam szansę się z nimi zżyć bez rozstawania się po kilku stronach,  ale Schmitt, Doyle, a ostatnio i Wiśniewski, przyzwyczaili mnie do krótkich opowiadań. Przyznam jednak, że nadal często zdarza mi się denerwować, że pisarz rozpoczął dobrze zapowiadającą się historię i zamiast przekształcić ją w trzystustronicową powieść, kończy po kilkunastu albo kilkudziesięciu stronach. A jak było z 2586 krokami Pilipiuka?

2586 kroków to pierwsza z serii antologii. Zawiera 14 niepowiązanych historii (prawie niepowiązanych, gdyż niektórzy bohaterowie występują w więcej niż jednej opowieści) a tytuł książki pochodzi od pierwszej z nich. Mamy tu niemalże wszystko: równoległe światy, wampiry, czarownice i hiszpańską inkwizycję, terrorystów, bomby atomowe, postaci z zaświatów,  ZSRR i jego alternatywa i wiele innych. Jest trochę mrocznie, trochę dziwnie i trochę śmiesznie, czyli wszystko to, co charakteryzuje twórczość Pilipiuka.

Niektóre historie był świetne i bardzo wciągające. Polubiłam postać doktora Skórzewskiego, który pojawia się także w późniejszych antologiach. Denerwowało mnie jednak, jak dużo jest rosyjskich nazwisk i ogólnie jak dużo klimatu ZSRR umieścił w wielu opowiadaniach Pilipiuk. Nie przepadam za Rosją, nie lubię języka rosyjskiego ani rosyjskich imion i nazwisk, więc niestety było to mocno irytujące dla mnie. Żałuję też, że pisarz tak rzadko sięgał po wampiry czy wilkołaki, bo po Wampirze z M-3 i z MO polubiłam jego wyobrażenie tych postaci, ale rozumiem, że antologia miała mieć inny, bardziej mroczny zarys, stąd korzystanie z takich a nie innych motywów.

Mimo tych paru niedogodności polubiłam Pilipiuka jeszcze bardziej i nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po czekający w mojej biblioteczce pierwszy tom Oka Jelenia. Mój apetyt zwiększa się tym bardziej, że moja mama niesamowicie zachwyca się tą serią. Niestety w kolejce czeka wiele innych książek, które chciałabym przeczytać wcześniej. Przez najbliższy miesiąc robie sobie ban na kupno nowych pozycji i mam zamiar nadrobić jak najwięcej zaległości w lekturze. W końcu, im szybciej je przeczytam, tym szybciej będę mogła znów sięgnąć po twórczość Pilipiuka :).

Werdykt: TO READ

Marth

  • Jestem na siebie coraz bardziej zła, że jeszcze się nie wzięłam za Pilipiuka. Czytałam tylko jedną antologię, ale nie mogę doczekać się „Oka Jelenia” i „Kuzynek”!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    • Ja Kuzynki też mam w planach 🙂